Do niecodziennego napadu na sklep doszło w Lublinie. Złodziej, po tym jak zobaczył ile pieniędzy znajduje się w kasie, przeprosił ekspedientki i uciekł. Mimo skruchy rabusia, został zatrzymany i postawiono mu zarzuty. 

23-letni Jakub Sz. rozplanował napad na jeden z sklepów w Lublinie niemal doskonale. Najpierw czekał niedaleko lokalu aż wyjdzie z niego ostatni klient. Potem tuż przed tym jak ekspedientki chciały zamknąć drzwi, wtargnął do sklepu i grożąc nożem zażądał od nich wszystkich pieniędzy.

Złodziej z pewnością był ogromnie zaskoczony, ponieważ okazało się, że jego łup to całe… 20 złotych (10 złotych z prywatnych pieniędzy jednej z ekspedientek i reszta ze sklepowej kasy).

 – To za mało! Nie chcę tego, nie będę kradł! Przepraszam – miał powiedzieć złodziej, po czym uciekł.

Mimo skruchy złodzieja, ekspedientki zawiadomiły od razu policję, która szybko go złapała. 23-letni mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania nieudolnego rozboju z użyciem noża.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh, źródło: kurier lubelski

...

Zobacz również