Lot samolotu turbośmigłowego linii Horizon Air w Seattle nie miał zezwolenia na start. Maszyna została porwana z lotniska w Seattle przez mężczyznę, który nawet nie miał uprawnień pilota. Czy takich sytuacji będzie więcej i nie da się ich zatrzymać? 

Samolot linii Horizon Air został porwany przez 29-letniego mężczyznę, który prawdopodobnie miał skłonności samobójcze. Miał on pracować m.in. przy bagażach, nie miał natomiast licencji pilota. Nie przeszkodziło mu to w porwaniu turbośmigłowego samolotu Q400, a następnie – po brawurowym przelocie – rozbiciu się na wyspie Ketron.

Dlaczego lot porwanym samolotem był możliwy?

Trwa wyjaśnianie okoliczności tragedii, jednak wciąż powraca pytanie, jak osoba, która nie miała licencji pilota, dała radę uruchomić samolot pasażerski, wystartować oraz przelecieć tak daleką odległość?

Les Abend, który jest byłym pilotem, a obecnie udziela się jako publicysta lotniczy twierdzi, że niewykluczonym jest, że mężczyzna wcześniej korzystał po prostu z symulatora lotów.

– Grupa hobbystów bierze udział w lataniu na „fałszywym samolocie”. To, jak ta symulacja jest wyrafinowana, zależy jedynie od pieniędzy, które jesteś w stanie na to przeznaczyć. Programy komputerowe oferują różne możliwości, od samolotów Piper Cub do Boeinga 777 – zauważa w tekście opublikowanym przez CNN.

Ten lot nie jest ostatnim

Eksperci zgodnie wypowiadają się, że takich sytuacji nigdy nie będzie można uniknąć zupełnie. Nie zależy to także od rozmiarów czy zaawansowania technicznego lotniska, na płycie którego przebywają maszyny.

– Do kokpitu muszą wchodzić również osoby, które nie są pilotami. Trzeba na przykład wysprzątać to miejsce, zatem musi być tam wpuszczany także personel odpowiadający za porządek – mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl ekspert lotnictwa Wojciech Łuczak z Agencji Lotniczej Altair.

Zwraca również uwagę, że po tym, co wydarzyło się w 2015 r., gdy niemiecki pilot rozbił samolot celowo, trzeba większy nacisk kłaść na zdrowie psychiczne personelu naziemnego i latającego.

Rzecznik Portu Lotniczego Poznań-Ławica Błażej Patryn podkreśla, że „nie da się stworzyć paragrafów na wszystko”. Mówi, że zdarzają się sytuacje, gdy wewnątrz kabiny samolotu po prostu nie ma załogi, choćby wtedy, gdy pilot dokonuje obchodu maszyny przed odlotem czy gdy trwa sprzątanie samej kabiny.

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Niemiecki samolot rozbił się w Polsce! Są ofiary śmiertelne
  2. Awaria samolotu! 80 Polaków odciętych od świata
  3. Afera dekady! Mieszkańcy Smoleńska ujawniają, co stało się z wrakiem i rzeczami ofiar

Najbogatszy człowiek świata? W takich luksusach żyje Władimir Putin!


Gwiazdy, które padły ofiarą operacji plastycznych [ZDJĘCIA]

Zobacz również