Skandal na pokładzie polskiego samolotu! Pasażerowie nie mogą uwierzyć, to się naprawdę wydarzyło

Skandal na pokładzie polskiego samolotu! Pasażerowie nie mogą uwierzyć, to się naprawdę wydarzyło Źródło: Fot. Wikimedia Commons

LOT znalazł się na językach całej Polski z powodu zaskakujących zdarzeń, do których doszło na pokładzie jednego z Dreamlinerów. Samolot zepsuł się, a właściciele lini postanowili chamsko poniżyć pasażerów, którzy już cierpieli z powodu awarii.

LOT często nazywany jest prawdziwą narodową dumą przez licznych parlamentarzystów oraz działaczy politycznych. Twierdzenie to zostało jednak poddane pod wątpliwość, kiedy do mediów dotarły wieści na temat poniedziałkowych zdarzeń, które miały miejsce na pokładzie samolotu linii z Pekinu do Warszawy. Pasażerowie musieli czekać na wylot przez dziesięć godzin. Jak twierdzą niektórzy z nich, nikt nie był na bieżąco informowany o przyczynach gigantycznego opóźnienia oraz związanych z nim prognozach. Do jeszcze większego kuriozum doszło jednak na pokładzie.

Afera na pokładzie samolotu PLL LOT. Obsługa zbierała pieniądze od pasażerów

Obsługa postanowiła bowiem... zebrać od pasażerów pieniądze na naprawę Dreamlinera! Trudno wyobrazić sobie podobną bezczelność. Wylot samolotu był opóźniony, gdyż awarii uległa jednak z jego pomp hydraulicznych, a zamiast próbować jakoś wynagrodzić pasażerom stracony czas, pracownicy lini postanowili "poprosić" i wyciągnąć z nich pieniądze. Kiedy informacje na temat zadziwiającej sytuacji dotarły do mediów, a później także do opinii publicznej, władze LOT stanowczo zaprzeczały ich prawdziwości. Ostatecznie potwierdzono jednak, że zbiórka środków miała miejsce, a odpowiedzialny za jej rozpoczęcie pracownik został najpewniej odsunięty od obowiązków. Co ciekawe, do sieci wyciekło już nawet nagranie z pokładu, które potwierdza prawdziwość relacji świadków. - Pan Krzysztof, nasz przedstawiciel w Pekinie podjął dość niecodzienną decyzję. Mimo wszystko jestem mu wdzięczny, że samolot poleciał. Przepraszam za zaistniałą sytuację - wytłumaczył oficjalnie Maciej Wilk, członek zarządu PLL LOT.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Dlaczego obsługa zbierała pieniądze na pokładzie Dreamlinera?

Do zbiórki doszło ponoć z powodu zaskakującej decyzji pracownika, który wydał obsłudze linii naprawianą część. Jak ujawnił rzecznik LOT, zażądał on płatności w gotówce, chociaż nigdy nie powinno to mieć miejsca. - Nasz pracownik chciał maksymalnie przyspieszyć wylot i tak już opóźnionego samolotu do Polski. Z jego relacji wynika, że podjął wówczas decyzję, by poprosić o wsparcie wąskie grono pasażerów. To była jego wyłączna decyzja, nie konsultował tego z nikim. (...) Nigdy na żadnym etapie nie powinien angażować pasażerów w pozyskiwanie części albo pieniędzy - powiedział oficjalnie przedstawiciel linii, Adrian Kubicki.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Fani show TVN prawie dostali zawału! Szokujące nagranie zwaliło ich z nóg
  2. Znaki zodiaku i ich zwierzęta. Jaki pupil pasuje do ciebie?
  3. Lidl wyprzedził wszystkich przed Black Friday! Oszałamiające promocje, tłumy w sklepach
  4. Znaki zodiaku i ich wymarzone prezenty. Jak je uszczęśliwić?
  5. Polskie służby biją na alarm! Zamknijcie się w domach, sytuacja jest dramatyczna
Następny artykuł