Chociaż litewscy socjologowie zaznaczają, że tamtejsze społeczeństwo nigdy nie czuło się jeszcze tak bezpieczne, jak współcześnie, eksperci zachęcają do zachowania ostrożności. Przewidują bowiem, że wkrótce dojść może do rosyjskiej prowokacji, która diametralnie zmieni sytuację w regionie.

W dniach 14-20 września odbędą się głośne ćwiczenia Zapad-2017. Według Litwinów będzie to okazja dla Kremla, aby zademonstrować swoją siłę oraz prawdopodobnie spróbować bezpośrednio wpłynąć na politykę krajów ościennych.

– Prowokacje i możliwość demonstracji siły poprzez wtargnięcie na teren państw bałtyckich podczas tych ćwiczeń wzbudzają niepokój. Niepokoi też brak informacji na przykład, jeśli chodzi o liczbę żołnierzy biorących udział w tych ćwiczeniach: 13 tysięcy, czy 100 tysięcy – powiedział mediom dyrektor litewskiego Centrum Studiów Europy Wschodniej Linas Kojala.

Ekspert zaznaczył jednak także, że jego rodacy najbardziej boją się zagrożeń związanych z wysokim poziomem emigracji i bezrobociem, a nie rosyjską inwazją wojskową (21 proc.). Według niego warto jednak pamiętać o potencjalnym ryzyku, które z czasem wcale bowiem nie maleje.

...

Zobacz również