Przedstawiciele Ligi Muzułmańskiej w Polsce coraz częściej wypowiadają się na temat swoich planów dotyczących rozpropagowania islamu w naszym kraju. Jak się okazuje, nie wszyscy wierzą jednak w powodzenie metod pokojowych. Słowa kilku ważnych dla miejscowej mniejszości muzułmańskiej osób brzmią coraz częściej jak groźba.

Fundamentaliści islamscy są wspaniali. (…) Wszyscy muzułmanie są fundamentalistami – powiedział mediom w jednym z wywiadów Nezar Chafir, imam warszawskiej gminy muzułmańskiej. W tej samej rozmowie dodał także, iż chce wprowadzenia prawa szariatu w Polsce. Tym kontrowersyjnym wyznaniem zaszokował naprawdę wiele osób.

Coraz częściej w internecie pojawiają się głosy dotyczące „walki z niewiernymi”, którymi rzekomo są oczywiście rdzenni Europejczycy. Chociaż wciąż pozostają one w znacznej mniejszości, sprzyjają radykalizującym się ruchom, które dążą do wprowadzenia szariatu.

Poza tym sytuacji nie ułatwia fakt, iż przedstawiciele Ligi Muzułmańskiej odrzucili propozycję podpisania porozumienia, które zobowiązywałoby ich do porzucenia prawa szariatu oraz przyznania, że fragmenty Koranu dotyczące walki z niewiernymi nie są oficjalną częścią ich religii. To według komentujących jest wyraźnym sygnałem, że prędzej czy później Liga będzie chciała wprowadzić w Polsce prawo szariatu, czego zresztą nie ukrywają jej członkowie tacy jak poznański imam Yossuf Chalid, o którym rozpisywały się w ostatnich dniach media. Muzułmański przywódca przekonywał bowiem, że po wprowadzeniu już w Polsce szariatu, „niewierni” albo będą płacić podatki od swojej wiary, albo zginą.

Trudno stwierdzić jednoznacznie, w jaki sposób zachowywać się będą polscy wyznawcy islamu w przyszłości. Większość z nich nie ma przecież nic wspólnego z islamizmem, którego boją się Europejczycy. Słowa istotnych przedstawicieli mniejszości muzułmańskiej brzmiące coraz częściej jak groźby nie sprzyjają jednak budowaniu wzajemnego zaufania oraz ociepleniu trudnych relacji.

...

Zobacz również