Lidl skompromitował się w Black Friday! Wściekli klienci szturmują sklep
Bartłomiej Chudy - 23 Listopada 2018

Lidl skompromitował się w Black Friday! Wściekli klienci szturmują sklep

Lidl, jak na potentata branży spożywczej w Polsce przystało, nie mógł odpuścić oferty w ramach Black Friday. Problem w tym, że wielu klientów szturmujących sklep nie znajduje tego, czego się spodziewali. Sieć znalazła się więc w ogniu ostrej krytyki.

Lidl rozpromował swoją specjalną ofertę na Black Friday, ale i cały weekend na swojej stronie internetowej, w gazetkach, również poprzez kanały społecznościowe. Główny "boom" handlowy wypada właśnie dziś. Przed nami wciąż popołudnie i wieczór, kiedy to na sklepy "uderzy" po pracy kolejna fala klientów.

Szaleństwo Black Friday... skończyło się zanim się rozpoczęło?!

Swój udział w istnym święcie konsumpcji przyniesionym zza oceanu chcą mieć też marki spożywcze. Biedronka zapowiedziała wcześniej "czarny weekend", więc gorszy nie mógł być jej główny konkurent na polskim podwórku, czyli Lidl. - Black Friday to za mało? Już 23.11 w Lidlu rusza Black Weekend, a w nim obniżki nawet do -80%! Zobacz, co dla Ciebie przygotowaliśmy! - zaprasza do swoich marketów Lidl za pośrednictwem oficjalnego fanpage'a. Sęk w tym, że już dziś, pierwszego dnia czarnego weekendu, w kulminację wyprzedaży, w Lidlach... zwyczajnie brakuje towaru. Dają o tym znać niezadowoleni internauci.

Internauci ostro o wyprzedażach w Lidlu. I nie tylko

- Oferta na black weekend w Polsce jest bardziej niż żałosna. Oto link do niemieckiego sąsiada, ponad 2,5 raza więcej produktów - napisał pod zaproszeniem jeden z użytkowników Facebooka. Na zdaniem klientów nieczystą, ale dozwoloną praktykę, zwrócił uwagę inny z użytkowników.DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ
Biedronka Lidl Featured SztuczkiBiedronka i Lidl wiedzą, jak cię zmylić! Sztuczki, przez które wydajesz zbyt wieleCzytaj dalej
- U nas Black Friday kuleje i nie mówię tu wcale o Lidlu. Sklepy niekiedy podnoszą ceny, a potem dają rabat, żeby w świadomości klienta został fakt, że niby kupił coś z rabatem. A tak naprawdę niejednokrotnie kupił coś drożej albo z obniżką rzędu 10 procent - czytamy na Facebooku. Są też opinie, w których klienci zarzucają marce, że Lidl odmawia reklamacji uszkodzonego sprzętu, który został zakupiony. - Wszystko fajnie, aczkolwiek dziwi mnie fakt, że w sklepie odmawiane jest klientom zgłoszenie reklamacji uszkodzonego sprzętu, który został kupiony godzinę wcześniej - czytamy. Całość najlepiej wyraża jednak zarzut dotyczący zbyt małej ilości wyprzedawanego towaru. - Jaki "Black Weekend", skoro 2 minuty po otwarciu w piątek już niczego nie ma - daje znać użytkownik Facebooka. To pokazuje, że dla wielu Czarny Piątek niestety skończył się, zanim na dobre się rozpoczął. Przedstawiciele sieci Lidl nie odpowiedzieli jeszcze na te oskarżenia.ZOBACZ TAKŻE:
  1. Black Friday w Lidl! TOTALNA PROMOCJA w sklepie zrzuci was z krzeseł
  2. Lidl zmiażdżył konkurencję na Black Friday! Prawie jak ZA DARMO
  3. Kryzys w związku. 10 sygnałów, że to już się NIE UDA
  4. Zamykają je żywcem w "grobach". Potem wszyscy je ze smakiem jemy
Black FridayNie tylko Biedronka i Lidl zaskoczyły! Najlepsze oferty na Black Friday 2018Czytaj dalej
Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News