Pracownicy Lidla i Biedronki w panice. Mogą stracić pracę w każdej chwili

Pracownicy Lidla i Biedronki w panice. Mogą stracić pracę w każdej chwili

Lidl i Biedronka są dziś w Polsce potentatami w branży spożywczej. To one nadają ton na rynku, a klienci wnikliwie śledzą cotygodniowe gazetki promocyjne. Przyszłość sieci dyskontów nie rysuje się jednak w kolorowych barwach. Co ciekawe, nie chodzi o złe prognozy ekonomiczne.

Lidl i Biedronka są nie tylko największymi sieciami dyskontów spożywczych w naszym kraju. W sklepach tych marek pracę odnajdują tysiące Polaków, od małych miasteczek i wsi po aglomeracje.

Praca na kasie zagrożona. Lidl i dyskonty z największym odsetkiem kasjerów pełnych obaw. Dlaczego?

Zatrudnienie w handlu, jeszcze kilka lat temu nie przynoszące społecznego uznania, znajduje kolejnych zwolenników. Sieci dyskontów, ale i hipermarketów oferują swoim pracownikom umowy o pracę, świąteczne benefity, premie, o czym wiele branż umysłowych, czy tzw. "budżetówka" od lat może tylko pomarzyć. Zatrudnieni w handlu mają jednak istotne obawy co do swojej zawodowej przyszłości. Z badania przeprowadzonego przez firmę Proxi.cloud i Grupę Mobilną Qpony-Blix wynika, że grubo ponad połowa pracowników dyskontów obawia się utraty pracy w wyniku rozpowszechnienia... kas samoobsługowych. W serwisie Money.pl czytamy, że odsetek pracowników dyskontów, którzy obawiają się utraty pracy jest najwyższy w właśnie w tej grupie sklepów(84 procent).  Sytuacja jest praktycznie "czarno-biała" - bez zdania w sprawie automatycznych kas jest 5 proc. badanych. Nie oznacza to wszak, że pracownik kas jest dziś wymierającym zawodem. W branży brakuje pracowników, co doskonale widać chociażby w soboty poprzedzające niedziele niehandlowe. Sieci z trudem dzielą wówczas pracę kasjerów, którzy na tej samej zmianie kierowani są również do rozładunku towaru. Jak wygląda wskaźnik w przypadku hipermarketów? Niezależnie od wielkości miejscowości obawy wśród obsługi największych sklepów potwierdza ok. 71 proc. ankietowanych. A więc blisko trzech z czterech przepytanych. W tej grupie najpopularniejsze marki to Tesco, Auchan czy Leclerc. Tylko nieznacznie lepiej jest w supermarketach - tam prawie połowa kasjerów (51 proc.) ma poczucie zagrożenia.
DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ: – Kasjerzy zauważają, że konsumenci coraz częściej korzystają z kas samoobsługowych, które usprawniają zakupy. Dlatego, moim zdaniem, te obawy są jak najbardziej słuszne. Jednak odejście od tradycyjnej obsługi na dużą skalę na pewno nie nastąpi w ciągu najbliższych kilku lat. Ten proces potrwa znacznie dłużej, bo wielu klientów, zwłaszcza starszych, nie zrezygnuje tak łatwo z dotychczasowych przyzwyczajeń – przewiduje Marcin Lenkiewicz, wiceprezes Grupy Mobilnej Qpony-Blix, która przeprowadziła ankiety w blisko 130 sklepach w 27 małych i dużych miejscowościach.
ZOBACZ TAKŻE
  1. Ile zarabia kasjer w Lidlu i Biedronce? Ich zarobki urywają głowy!
  2. Lidl, Biedronka czy Auchan? W tym sklepie najszybciej zrobisz świąteczne zakupy
  3. Ile zarabia Kinga Rusin? Zarobki są naprawdę imponujące
  4. Na co choruje Katarzyna Dowbor? Gwiazda opowiedziała o swoim dramacie
  5. Służba Ochrony Państwa nie zdała egzaminu? Ten film tego dowodzi
Następny artykuł