Obrzydliwe znalezisko w daniu dla niemowląt z Lidla. Zdjęcie obiegło internet, sieć odpowiedziała

Obrzydliwe znalezisko w daniu dla niemowląt z Lidla. Zdjęcie obiegło internet, sieć odpowiedziała Źródło: flickr.com

Lidl ma się z czego tłumaczyć. Właśnie w jednym ze sklepów dokonano obrzydliwego znaleziska. Zdjęcie potwornego dania dla niemowląt momentalnie obiegło sieć i zrobiło się o nim głośno do tego stopnia, że głos zabrać musiała sama sieć.

Lidl to jedna z największych sieci w naszym kraju, która cieszy się wyjątkową sympatią i zaufaniem Polaków. Swoje codzienne zakupy robią tam miliony, a zachęcają do tego liczne promocje oraz oferty specjalne raz po raz reklamowane w marketach. Czasem jednak dochodzi do przerażających sytuacji, które znacząco podkopują dobrą opinię o sieci. 

Tak się właśnie stało tym razem, a wszystko przez wyjątkowo obrzydliwe znalezisko w jednym z dań dla niemowląt. Ohydne zdjęcia momentalnie obiegły internet, wywołując oburzenie klientów marketów, a sprawa zainteresowała tak wiele osób, że głos musiał zabrać sam Lidl. Takiego czegoś nie da się niestety łatwo wytłumaczyć Polakom, którzy nie mogą pohamować emocji. 

Koszmarne znalezisko w daniu dla niemowląt

Dania dla niemowląt marki Lupilu są produktem wyjątkowo lubianym przez klientów sieci Lidl. Sięga po nie wielu rodziców, okazuje się jednak, że trzeba być bardzo uważnym. Pan Paweł ze Szczecina dwukrotnie kupił ten produkt i za każdym razem znajdował w środku coś naprawdę obrzydliwego. Jak mówił w rozmowie z "Wirtualną Polską", oba produkty były właściwie zapakowane, a data na opakowaniu nie wskazywała, by nie były zdatne do spożycia. 

Dla potwierdzenia swoich słów mówił również o charakterystycznym "kliknięciu", które powinno wybrzmieć po otworzeniu słoiczka. Choć spełnienie wszystkich tych wymogów skazywać by mogło na brak uchybień, coś jednak poszło nie tak, jak powinno. Na daniu mimo wszystko znalazło się coś, co ciężko opisać, a czego zdecydowanie nie powinno tam być. 

- Wyglądało to odrażająco, więc chciałem ostrzec innych rodziców - tłumaczył "Wirtualnej Polsce". 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM

Lidl zabiera głos w sprawie

Sprawa nabrała takiego rozgłosu, a zdjęcia skomentowało tak wiele osób, że głos musiał zabrać także Lidl. 

- Nie odnotowaliśmy reklamacji w swoim systemie, dlatego bardzo prosimy klienta o kontakt. Będziemy niezmiernie wdzięczni za zgłoszenie tego zdarzenia na infolinię poprzez formularz kontaktowy - podaje Aleksandra Robaszkiewicz, Communications Manager Lidl Polska. 

Pan Paweł przyznaje, że rzeczywiście takiej reklamacji w systemie nie złożył, bezpośrednio zgłosił się bowiem do zastępcy kierownika sklepu. Ten jednak odesłał go na infolinię, która z kolei była cały czas zajęta. Ostatecznie Pan Paweł zrezygnował i postanowił działać na własną rękę w internecie. 

Fot. Wykop/pawel-fornalski

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Bogumiła Wander ZMIAŻDŻYŁA Agnieszkę Woźniak-Starak. Dosłownie zrównała ją z ziemią
  2. Legendarna polska piosenkarka miała tragiczny wypadek. Całą noc leżała w rowie. Nikt jej nie znalazł
  3. Ogromna fala hejtu na Żyłę po wczorajszym TzG. "Tragedia to mało powiedziane"
  4. Niskie emerytury to nie wszystko. Prawdziwy dramat osób w starszym wieku, NIK ujawnia
  5. Magda Gessler całkowicie zmieniła swoją dietę! Fani się martwią

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News