Lidl należy do czołówki polskich supermarketów. Na tle konkurencji wyróżniają go zmienne, bogate oferty tematyczne. Dyskont przyzwyczaił nas już do tygodni azjatyckich, włoskich czy promocji na produkty z wyższej półki. Teraz szykuje kolejną, zaskakującą promocję.

Lidl wyróżnia się na tle swojej konkurencji. Mówi się, że podbił serca klientów bogatą ofertą, w której składzie odnaleźć można produkty z różnych zakątków świata. Mało tego, dyskont ma w swoim asortymencie wiele produktów, uznawanych za luksusowe. Sklep sprzedaje je w śmiesznie niskich cenach.

Lidl: nowa oferta podbije serca klientów

Teraz sieć zdecydowała się na kolejny, odważny ruch. „Lidlaki” do złudzenia przypominają biedronkowe „Świeżaki” czy „Słodziaki”. Od swoich odpowiedników różnią się jednak wszystkim. Podczas, gdy w Biedronce kupić możemy maskotki, imitujące słodkie zwierzątka leśne, Lidl proponuje równie urocze, ożywione warzywka.

Warto podkreślić, że to nie pierwszy raz, kiedy dyskont wychodzi z tego typu pomysłem. Ostatnio „Lidlaki” kupić mogliśmy latem ubiegłego roku.

Ile kosztują Lidlaki? Bardzo mało!

Cena „Lidlaków” pozytywnie zaskakuje. Podczas gdy w Biedronce za jednego członka „Gangu Słodziaków” zapłacić należy niemal 50 zł, lidlowskie maskotki chodzą po 9,99 zł!

Biedronka, Lidl czy Carrefour? Wiemy, gdzie zrobicie najtańsze zakupy [RANKING]

Czy Biedronka zniesie tego typu konkurencję? O tym zadecydują już klienci. Na ten moment przyznać jednak możemy, że ceny lidlowskich maskotek zdecydowanie przebijają te z Biedronki. Drugi z wymienionych dyskontów zastosował co prawda sprytną strategię, pozwalającą na odebranie darmowego „Słodziaka” po zebraniu 60 naklejek za zakupy. Prosta kalkulacja pozwala jednak dojść do wniosku, iż nie jest to aż tak opłacalne, jak kupno „Lidlaka” za niecałe 10 zł.

Jakie są Lidlaki? Do wyboru mamy ich kilka

Obdarzone wielkimi oczami i słodkimi uśmiechami czosnek, dynia, awokado, kukurydza i mango są odpowiedzią na lisa Lucka, jeża Jerzyka, sowę Zosię, bobra Borysa, rysia Rysia i zająca Zuzię. Nowe „Lidlaki” nie przypominają swoich odpowiedników z poprzedniego roku. Wówczas do wyboru mieliśmy maskotki przypominające jabłko, marchewkę, pomidora, brokuł, banana oraz śliwkę.

A dla kogo przeznaczone są „Lidlaki”?

– Co bardzo istotne, zabawki spełniają rygorystyczne normy dotyczące bezpieczeństwa dla najmłodszych dzieci – posiadają oznakowanie od 0+ – podawał w oficjalnym komunikacie Lidl Polska.

Czy nowa oferta Lidla pobije tą z Biedronki? Wiele na to wskazuje. Ostatecznie kwestię tę rozwiąże rynek, a dokładniej, najmłodsi jego uczestnicy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ciasteczka owsiane. Jak zrobić ciasteczka owsiane? Przepis
  2. Klan osiągnął szczyt żenady? Internauci szydzą z absurdalnej sceny w serialu
  3. To PiS stoi za największą aferą III RP? Szokujące słowa dziennikarza

Wiedziałeś, że te marki nie są już polskie?!

Zobacz również

Kierowniczka zmiany i koordynatorka działu wideo Pikio.pl. Studentka etnologii i antropologii kulturowej na UW. Socjaldemokratka.