Ludzie tratują się w sklepach i zachowują jak zwierzęta. Dramat w supermarketach
Bartłomiej Chudy - 23 Grudnia 2018

Ludzie tratują się w sklepach i zachowują jak zwierzęta. Dramat w supermarketach

Lidl, Biedronka, Tesco i inne znane sieci mierzą się już z przedświąteczną "gorączką" zakupów. W wyścigu po asortyment, który wyląduje na świątecznym stole lub jako prezent pod choinkę niektórzy przekraczają granice elementarnej przyzwoitości. 

Lidl i inne, konkurencyjne sieci, stawiają czoła coraz większej fali klientów. Nic dziwnego, już jutro Wigilia z uroczystą kolacją - na taką okoliczność szykuje się zdecydowana większość Polaków. To przekłada się na oblężenia sklepów. Te muszą zamawiać więcej towaru, a obsługa musi zdać się na większą liczbę klientów.

Gorszące sceny. Lidl i inne sklepy oblegane przez klientów. Wielu z nich traci "ludzkie odruchy"

Tłok w sklepach nie tworzy atmosfery spokojnych zakupów. Poddenerwowanie udziela się wszystkim, od klientów po obsługę sklepów. O zachowaniach tych pierwszych można by pisać godzinami. Świąteczna gorączka, przekładająca się na wielkość paragonu, tworzy u wielu klientów co najmniej poczucie wyższości. Ich niesmak, zdegustowanie, również ordynarne zarzuty kierowane w stronę obsługi przekraczają granice przyzwoitości. O najgorszych tego typu sytuacjach pisze dziś serwis Gazeta.pl. Relacja potwierdza to, co od lat możemy zaobserwować tuż przed 24 grudnia. - To, co się dzieje w sklepach, to istny chaos. Ludzie zachowują się tak, jakby od tych zakupów zależało ich życie - cytuje portal jedną z pracownic sklepu z akcesoriami kuchennymi. Szeroko rozumiana obsługa musi przygotować się w handlu dodatkową "powłokę cierpliwości". W gąszczu klientów nie brakuje tych roszczeniowych, zdegustowanych, mających pretensje o wszystko. - Gdy w grudniu wstawałam rano do pracy, miałam łzy w oczach - mówiła portalowi inna z pracownic, tym razem sklepu odzieżowego. Kolejki przez całe działy, wychodzące na drugi kraniec sklepu, a nawet hipermarketu nie dziwią już nikogo. Dają jedynie do myślenia - czy rzeczywiście potrzebujemy aż tyle produktów na te kilka, kilkanaście dni?DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ
pko bp udziela pozyczki konkurencji biedronki i lidlaNajbardziej gorszące sceny z Biedronki, Lidla i innych polskich sklepówCzytaj dalej

Konsumpcja za wszelką cenę

Wzrost konsumpcji zauważa się już od słynnego Black Friday. Swoje apogeum znajduje tuż przed Wigilią, a więc dziś. Wielu Polaków, zrobi zakupy na ostatnią chwilę, czyli jutro. Relacje obsługi bywają przygniatające. Obraz klientów w niczym nie różni się od kierujących się instynktem dzikich zwierząt. - Klienci często zachowują się tak, jakby za te 200 złotych, które wydali na książki, kupowali cały sklep. Razem z personelem - powiedziała Gazecie.pl pracowniczka jednej z sieci księgarń. Rzucanie pieniędzmi na ladę, pozostawianie ubrań rzuconych jak przysłowiowe szmaty, a nawet kradzieże - tak to obraz w polskich sklepach tuż przed świętami. Niektóre panie porywają się nawet na odgryzanie szminek. Jak reagują, kiedy przyłapuje je personel? - Różnie, część wypluwała szminkę. Raz byłam świadkiem sytuacji, jak ochroniarz kazał kobiecie otworzyć buzię, a ona szminkę połknęła - szokuje jedna z pracowniczek drogerii.ZOBACZ TAKŻE:
  1. Niewiarygodne. Lidl pozbył się 100 milionów, Polacy otworzyli szeroko oczy ze zdumienia
  2. Jaja pająków w popularnych owocach z Lidla! Natychmiast je wyrzućcie
  3. Dorota Szelągowska z partnerem. Fani osłupieli widząc kim on jest
  4. W Lidlu i Biedronce PRZEPŁACISZ! Wiemy gdzie kupisz DUŻO taniej, musisz się pospieszyć
GrafikaLidl powinien przed tym ostrzegać! Rakotwórcza substancja w jedzeniuCzytaj dalej
Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News