Lidl i Kaufland pożyczały publiczne pieniądze, by pokonać małe sklepy

Lidl i Kaufland pożyczały publiczne pieniądze, by pokonać małe sklepy Źródło:

Okazuje się, że niemieckie markety Lidl i Kaufland swój "blitzkrieg" na polskim rynku zawdzięczają pożyczkom. Mowa o miliardzie dolarów pochodzących z podatków, który pożyczyła spółka "Schwarz", właściciel marketów.

Sprawa jest o tyle ciekawa, że zajął się nią nawet dziennik "The Guardian". Jak podaje brytyjska gazeta, pożyczki zaciągnięte na rzecz Lidla i Kauflandu pochodzą z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju oraz Banku Światowego. Nie trzeba być ekspertem finansów, by domyślić się, że pieniądze tam się znajdujące są publiczne i pochodzą też od polskich podatników. To właśnie dzięki miliardowi pożyczonych dolarów dwie wielkie sieci przyjęły się w Polsce. Pieniądze pomogły im uporać się z konkurencją, zwłaszcza w postaci małych, lokalnych sklepów. Dotychczas sądzono, że Kaufland i Lidl zawdzięczają swój sukces wyraźnemu zorientowaniu na klienta - niskie ceny, akcje tematyczne, okazje takie jak tańsze crocsy czy karp za złotówkę. Okazuje się jednak, że na tego typu działania sieci mogły sobie pozwolić z racji wysokiej pożyczki pochodzących z pieniędzy międzynarodowych podatników. Polecamy subskrybować kanał Pikio TV na Youtube co można zrobić pod tym LINKIEM Polub Pikio.pl, by być na bieżąco:

Następny artykuł