Licealiści z Piotrkowa protestowali przeciwko "ustawie sklepikowej"

Licealiści z Piotrkowa protestowali przeciwko "ustawie sklepikowej"

"Pani minister też jadła pączki!" czy "Sklepik szkolny ma być wolny!" - takie hasła można było dziś usłyszeć pod budynkiem I Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Chrobrego w Piotrkowie Trybunalskim. Skandowała je ucząca się młodzież tej szkoły, w towarzystwie delegacji z kilku innych.

1   Protest młodych piotrkowian to wyraz sprzeciwu wobec absurdalnej ustawie autorstwa Ministerstwa Zdrowia, która mocno uderza w szkolne sklepiki, wiele z nich zamykając... Poprzez te modyfikacje prawne, na terenach szkół zapanowała prohibicja nawet na takie produkty, jak pączki, kawa czy też niektóre rodzaje soków. 1d   Protestujący oskarżali rząd premier Ewy Kopacz o ograniczanie ich wolnego wyboru. Przewijały się takie hasła, jak "Dzisiaj pączki, jutro wolność”. - Jesteśmy dorosłymi ludźmi i sami możemy decydować o tym, czy możemy zjeść batonik. Tu nie chodzi o głupi sklepik, tu chodzi o wolność człowieka - tak argumentował organizację dzisiejszego strajku jeden z organizatorów, uczeń klasy maturalnej Adam Miśkiewicz. Natomiast przewodniczący Samorządu Uczniowskiego, Kuba Podgajnik, zwrócił uwagę na inny powstały problem, ekonomiczny - Dla wielu ludzi sklepik szkolny jest jedynym źródłem utrzymania. Co z tymi ludźmi? Albo z firmami zajmującymi się ekspresami do kawy. Znikną miejsca pracy. Jak rząd może mówić, że wspiera małych przedsiębiorców? - pytał. Organizatorzy mówili również o "nie żółtej, nie czerwonej, a czarnej kartce" dla rządu oraz o tym, że do sprzeciwu wkrótce mogą się dołączyć kolejne szkoły. 1e Protestujący nawoływali również do podpisywania się pod petycją, w ramach której żądano, by nowy przepis Ministerstwa Zdrowia nie dotyczył szkół ponadgimnazjalnych. Argumentowano to faktem, że wielu uczniów jest już osobami pełnoletnimi, którzy mogą na co dzień kupować alkohol i inne używki, a w szkole zabrania im się kupna choćby pączka. Odgrażano się również tym, że wobec nowo wprowadzonego absurdu, "zadbać" powinno się również o zdrowie ustawodawców, zamykając sklepiki sejmowe. 1c        
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News