Manipulacja PiS odkryta? Trzaskowski wyjaśnia o co chodzi z deklaracją LGBT

Manipulacja PiS odkryta? Trzaskowski wyjaśnia o co chodzi z deklaracją LGBT Źródło: youtube.com/Maciej Orłoś

LGBT stało się ostatnio tematem numer jeden na polskiej scenie publicznej. Podpisanie konwersyjnej deklaracji przez Rafała Trzaskowskiego wywołało ogromny sprzeciw środowisk przywiązanych do wartości katolickich. Teraz prezydent Warszawy opublikował wpis, w którym chce wyjaśnić, w jaki sposób powinno się interpretować jego decyzję. Polityk oskarżył PiS o manipulację.

LGBT jest stosunkowo nowym pojęciem funkcjonującym w przestrzeni publicznej, w skład którego wchodzą wszelkie możliwe związki na tle seksualnym oraz zagadnienia gender - płci kulturowej. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski dotrzymał jednej z obietnic złożonych swoim wyborcom - podpisał "deklarację LGBT", zapewniającą osobom identyfikującym się w ten sposób tolerancję i równe traktowanie. Jego decyzja wywołała skandal na wielką skalę, a ze wszystkich stron zaczęła pojawiać się krytyka, oskarżająca go o oficjalne zezwolenie na "seksualizację małych dzieci".

Teraz prezydent Warszawy wystosował oświadczenie na Facebooku, dotyczące podjętej przez siebie decyzji. Oskarża w niej Prawo i Sprawiedliwość o manipulację i "nakręcanie nagonki". Według niego PiS wykorzystuje deklarację jako cel ataku politycznego, manipulując jej treścią.

Rafał Trzaskowski tłumaczy swoją decyzję: "manipulacja PiS"

- Jeszcze niedawno PiS straszył Polaków widmem najazdu na Polskę milionów imigrantów - brakiem bezpieczeństwa, gwałtami, chorobami. W rzeczywistości chodziło o pomoc kilku tysiącom kobiet i dzieci. Dziś opowiada bzdury o rzekomych planach deprawowania dzieci. W rzeczywistości chodzi o rozmowę o tolerancji - żeby chronić naszych współobywateli przed mową nienawiści, zastraszaniem, linczem (...) W ostatnich dniach dostaję pytania - Rafał, po co Ci to? Czy na pewno dość dobrze skalkulowałeś? Czy Twoje działania się opłacą? No więc nic nie skalkulowałem. Po prostu wierzę, że tak trzeba. Tego mnie nauczył dom rodzinny - katolicki i patriotyczny. Tego nauczyła mnie dobra, publiczna szkoła i mądrzy nauczyciele - napisał Rafał Trzaskowski na swoim Facebooku.

Wpis prezydenta Warszawy natychmiast wywołał masę komentarzy. Pojawiły się głosy poparcia, które jednak zostały stłumione przez zarzuty wobec wyraźnej niekonsekwencji, zauważalnej w drugiej części wpisu. Zdaniem przeciwników prezydenta Warszawy z wpisu wynika, że Rafał Trzaskowski sam nie wie, co i dlaczego zrobił.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Rażąca niekonsekwencja? Głosy krytyki nie cichną

Wiele osób zauważyło, że w swoim wpisie Rafał Trzaskowski wprost przyznał się, że nie przekalkulował skutków swoich czynów, a w podejmowaniu decyzji zdał się jedynie "na wiarę". Zachowanie takie u polityka, zwłaszcza na tak wysokim szczeblu jak fotel prezydenta miasta, jest skrajnie niedopuszczalne i świadczy o wysokiej niekompetencji.

- W tak poważnych sprawach powinien pracować na deklaracją cały sztab ludzi, analizując jego krótko i długofalowe skutki! To niewiarygodne, że decyzja została podjęta "na wiarę". Jeśli wiara pana Trzaskowskiego zawiedzie, skutki trafią nas i nasze dzieci! To skandal! - głosił jeden z najpopularniejszych komentarzy.

Nie wiadomo, czy Rafał Trzaskowski odniesie się do tego fragmentu i czy zamierza go sprostować.

ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL

  1. Kim jest brat Michała Szpaka? To prawdziwy przystojniak!
  2. Joanna Liszowska z mężem. To wpływowy i bogaty biznesmen ze Szwecji
  3. "Nie da się upaść niżej". Skandaliczny materiał TVP O Dulkiewicz
  4. Była żona wyrzuconego z TVN gwiazdora przerywa milczenie. Doszczętnie go skompromitowała
  5. Straszna historia gwiazdora Polsatu. Popełnił samobójstwo przez aktorkę

źródło: Na Temat

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News