Lewica wściekła po słowach Błaszczaka o zamieszkach pod kebabem. Słusznie czy nie?

Lewica wściekła po słowach Błaszczaka o zamieszkach pod kebabem. Słusznie czy nie? Źródło: fot. flickr

Sylwestrowa noc w Ełku nie zakończyła się szczęśliwie. Pod jednym z Kebabów został zabity młody Polak. Policja zatrzymała już czterech pracowników lokalu – imigrantów z Maroka, Algierii i Tunezji. W sieci natomiast pojawiają się nagrania i zdjęcia spod kebaba, gdzie jest bardzo gorąco. 

Lokal gastronomiczny był obrzucany cegłami i butelkami. Groźba zamieszek i podpalenia była tak duża, że w kebab w Ełku stał się prawdopodobnie pierwszym w historii polski, którego ochraniał kordon policji.

Zamieszki w Ełku nie ograniczają się jedynie do okolic niesławnego kebaba. Policja odnotowała również próbę podpalenia mieszkania imigranta, który zasztyletował Polaka.

W całej tej gorącej atmosferze oliwy do ognia dolał swoją wypowiedzią minister Błaszczak. Część komentujących twierdzi, że wypowiedź Błaszczaka może jeszcze podsycić zamieszki, gdyż w pewien sposób je legitymizuje. Słusznie? Oceńcie sami.

Szef MSWiA powiedział, że agresywne zachowanie mieszkańców Ełku można w pewien sposób zrozumieć, gdyż jest spowodowane obawą o zamachy.

-W Polsce jest bezpiecznie w porównaniu z tym, co dzieje się u naszych zachodnich sąsiadów czy z aktem terroryzmu, do jakiego doszło w Turcji, gdzie zginęło 39 osób [...] To wszystko powoduje, że są zupełnie zrozumiałe obawy ludzi przed wydarzeniami tego rodzaju - tłumaczył.

- Zero odpowiedzialności - skomentował słowa ministra Adrian Zandberg

A kto Waszym zdaniem ma rację w tym sporze?

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News