Anna i Robert Lewandowscy padli ofiarą dobrze zaplanowanego oszustwa. Chodzi o sprawę Antosia Rudzkiego, dwuletniego dziecka rzekomo chorego na groźny nowotwór oka. Dziecko jednak nie istnieje.

Cała sprawa nagłośniona była w mediach i internecie. Na operację potrzeba było 1,5 miliona złotych. Małżeństwo Lewandowskich przeznaczyło na szczytny cel 100 tyś.

W informacjach o zbiórce podano, że rodzice chorego dziecka zastawili na cel jego leczenia samochód i dom. Okazało się, że była to próba wyłudzenia pieniędzy. O fakcie poinformowała fundacja SiePomaga.

– Drodzy Pomagacze, na Waszą prośbę przyjrzeliśmy się zbiórce środków na chore dziecko, która nas zaniepokoiła. Kilka miesięcy temu otrzymaliśmy zgłoszenie na siepomaga.pl. Po weryfikacji zostało ono odrzucone. I na dzień dzisiejszy… również byśmy je odrzucili. Według nas jest to oszustwo – czytamy na oficjalnej stronie fundacji.

Organizator aukcji, na portalu zrzutka.pl, oświadczył, że wszystkie pieniądze zostaną zwrócone.

– Szanowni Państwo!

W związku z sytuacją, która aktualnie ma swoje miejsce w internecie, w swoim imieniu chciałbym przeprosić wszystkie osoby zaangażowane w akcję pomocy na rzecz Antosia Rudzkiego.

W szczególności przeprosiny należą się licznie występującym osobom publicznym, które swoim wizerunkiem niewątpliwie przyczyniły się do zebrania równowartości przekraczającej kwotę 500 000 złotych.

Oświadczam, iż wszystkie otrzymane pieniądze osobom poszkodowanym zostaną zwrócone.

Informuję, że sprawa jest aktualnie na etapie wyjaśniania.

Z poważaniem,

Michał Siniecki

źródło: msn.com

 

...

Zobacz również