Dramatyczne, rozpaczliwe wyznanie Millera. "Nie potrafię ŻYĆ"

Dramatyczne, rozpaczliwe wyznanie Millera. "Nie potrafię ŻYĆ"

Leszek Miller nie może mówić teraz o najłatwiejszym okresie swojego życia. Polityk nie tak dawno utracił ukochanego syna - swoje jedyne dziecko. Były premier przyznaje, „nie potrafię żyć bez swojego syna”

Leszek Miller był bardzo związany ze swoim synem, Leszkiem Milerem Juniorem. Mężczyźni byli zawsze w dobrych relacjach, a niewyjaśnione samobójstwo syna bardzo odcisnęło się na psychice byłego premiera. Teraz, w przeddzień dnia Wszystkich Świętych mężczyzna nie kryje bólu i opowiada o tym, jak bardzo tęskni za zmarłym członkiem najbliższej rodziny.

Leszek Miller jest nadal w szoku

Tegoroczny pierwszy listopada nie będzie dla Leszka Millera przyjemnym i łatwym dniem. Mężczyzna po raz pierwszy spędzi ten dzień nad grobem swojego jedynego syna - Leszka Millera Juniora. Jak sam były polityk SLD przyznaje, nie będzie to dla niego nowością, bo odwiedziny na cmentarzu odbywa kilka razy w tygodniu. - Często odwiedzamy jego grób, a ja jestem tam dwa, trzy razy w tygodniu. Teraz na 1 listopada też będziemy. I wciąż towarzyszy mi uczucie ogromnego smutku. To wielki ból. Nie potrafię z nim żyć – powiedział w rozmowie z Super Expressem Leszek Miller.

Wielka tęsknota, ból i niedowierzanie

Były premier nadal nie może pogodzić się po śmierci jedynaka. Jak sam zaznacza: - Rozmawiam z Leszkiem często. Pytam go, dlaczego to zrobiłeś… Ale on nie odpowiada. A sam nie potrafię znaleźć odpowiedzi. I ciągle czekam na jego telefon. Nie dopuszczam do siebie myśli, że syna już nie ma. Bardzo chciałbym pojeździć z nim na rowerze, pooglądać filmy, porozmawiać jak ojciec z synem. Brakuje mi tego, brakuje mi Leszka… - mówi z widocznym smutkiem polityk.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Niewyjaśniona śmierć syna

Nie wiadomo co było motywacją syna Leszka Millera do odebrania sobie życia. Mężczyzna w noc popełnienia samobójstwa przebywał w swoim domu, gdzie doszło do kłótni między nim, a jego partnerką. Czy to kobieta doprowadziła do tragedii? Były premier nie jest tego pewien. - Mniej więcej wiem, co się stało tamtej nocy, że była kłótnia z jego partnerką, ale nie chcę do tego wracać. Partnerka mojego syna wciąż egzystuje, więc nie chcę jej komplikować życia. Poza tym policja wciąż prowadzi postępowanie – kończy wywiad polityk lewicy.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Cała Polska jest świadkiem klęski Morawieckiego! Nie miał żadnego wyboru
  2. Znaki zodiaku i ich tajemnice. Poznaj samego siebie
  3. Rydzyk dostanie od rządu morze pieniędzy! Nie uwierzycie, na co tym razem
  4. Przerażające! Na ulicy rozlegał się pisk, pod brukiem znaleziono uwięzione zwierzęta
  5. Doradca Dudy udawał, że ma raka. Szokujące informacje wyszły na jaw
 
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News