Leszek Miller przeżywa wyjątkowo ciężkie chwile. Jego słowa rozrywają serce

Leszek Miller przeżywa wyjątkowo ciężkie chwile. Jego słowa rozrywają serce Źródło: screen Rzeczpospolita TV

Leszek Miller nie pogodził się z utratą ukochanego syna. Były premier przyznał w wywiadzie dla "Newsweeka", że przygotowuje się do jednej ze smutniejszych Wigilii w swoim życiu.

Leszek Miller przeżył w tym roku ogromną tragedię rodzinną. W wakacyjny dzień, gdy przebywał z małżonką na wczasach, na życie targnął się jego syn Leszek Miller junior. Mężczyzna powiesił się w swoim domu. Krótko przed śmiercią pokłócił się ze swoją partnerką.

Wyjątkowo smutny czas świąt. Leszek Miller wspomina syna

Były premier pospiesznie wrócił do kraju. Pochował syna, ale do dziś nie pogodził się z tą stratą. W kolejnym z wywiadów prasowych, już 4 miesiące po śmierci pierworodnego, powtórzył słowa wypowiedziane wcześniej. W kontekście zbliżających się świąt Bożego Narodzenia i kolacji wigilijnej nabierają one szczególnego wydźwięku. - Wróci. A to, że jesteśmy u niego w domu, sprzątamy i kończymy rozmaite remonty, które on zaczął... to właśnie dlatego, żeby przygotować wszystko, co trzeba. I z tego punktu widzenia wigilia u niego w domu jest bardzo logicznym posunięciem - powiedział Leszek Miller w rozmowie z Tomaszem Lisem, redaktorem naczelnym "Newsweeka". Te słowa byłego premiera potwierdzają, że samobójstwo syna pozostaje niezabliźnioną raną, która w tak ważnym, spędzanym w gronie rodzinnym czasie, znów da o sobie znać. Leszek Miller przyznał, że w takich chwilach mocniejsi są ludzie wierzący. Sam, jako wieloletni działacz PZPR, a później SLD odszedł od wiary, którą w młodości mocno praktykował.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ - Ta tragedia, przynajmniej w tym momencie, w jakim jestem, dała mi poczucie, że życie jest bardzo kruche. Myślę, że w takich sytuacjach ludzie wierzący mają łatwiej. Są przekonani, że coś po tamtej stronie jest - przyznał. Tegoroczne przygotowania do świąt, obchodzonych tradycyjnie, przebiegną inaczej niż dotychczas. Rodzina Millerów pokończy prace, które rozpoczął jeszcze za życia w swoim domu Miller junior. Wyobrażenie premiera o "wyjechaniu" syna pozostaje jednak tylko sposobem na przeżycie żałoby. Rodzinie premiera nic i nikt nie wróci żywego syna. Tegoroczne święta spędzą w klimacie refleksji i wspomnień.



Peugeot 308 Sprawdź!

  1. Córka Leszka Millera Jr. opowiedziała o jego ostatnich dniach. Wstrząsające
  2. Wnuczka Leszka Millera okrutnie skrzywdzona. Bała się patrzeć na siebie w lustrze
  3. Leszek Miller Jr próbował się zabić lata temu. Narzeczona udzieliła wywiadu
  4. Znaki zodiaku, które mają najlepsze maniery. Potrafisz się dobrze zachować?
Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu