Leszek Miller Jr syn byłego premiera Leszka Millera 26 sierpnia odebrał sobie życie. Jego ciało znalazła narzeczona, z którą mieszkał. Biznesmen przed lata cierpiał na depresję i już wcześniej targnął się na swoje życie.

Leszek Miller Jr jedyny syn dawnego lidera SLD i Prezesa Rady Ministrów przed niemal miesiącem popełnił samobójstwo w swoim domu. Wiadomość o tragedii jako pierwsza do publicznej informacji podała jego córka – Monika Miller.

Równie szybko samobójstwem zainteresowały się media. Dziennikarze błyskawicznie dotarli do narzeczonej przedsiębiorcy, która, gdy ten odbierał sobie życia była obecna w domu. Katarzyna Sobkowiak otwarcie mówi o relacji ze zmarłym i dniu, w którym go straciła.

W najnowszym wywiadzie opowiedziała o tym, jak poznała Millera i jak się z nim zeszła. Odpowiedziała także na pytania związane z córką swojego partnera, która nie pała do niej sympatią.

Leszek Miller Jr był wcześniej żonaty

Zanim młody Miller utworzył związek z Katarzyną Sobkowiak, przez wiele lat żył w związku małżeńskim, którego owocem jest jego córka Monika. Obecną narzeczoną poznał na imprezie zorganizowanej przez ich wspólnych znajomych.

Pierwszy krok wykonał Leszek Miller, który, choć wciąż był żonaty, zapragnął spotykać się z Sobkowiak. Dwa lata minęły od pierwszego SMS-a do pierwszej randki.

– Miał wtedy żonę. Ktoś mu dał mój numer telefonu, a on napisał sms-a z propozycją randki. Odmówiłam mu. „Człowieku, nie pisz do mnie. Wiem o Twojej żonie. Daj mi spokój, w takie randki się nie mieszam”- odpisałam. Poza tym różniło nas 13 lat – wspomina w rozmowie z Super Expressem.

Miller był już w separacji, gdy zaczęli się spotykać. Po kilku miesiącach nastąpił rozwód. Później syn byłego premiera oświadczył się nowej partnerce.

– Leszek oświadczył mi się w Wigilię, kiedy ubierałam choinkę. To była jedna z tych wzruszających i pięknych chwil w życiu, których się nie zapomina – zdradza Sobkowiak.

Miller już wcześniej próbował się zabić

Po śmierci ojca Monika Miller oskarżyła jego narzeczoną o doprowadzenie do tragedii. Sobkowiak odpowiada na te zarzuty, mówiąc, że pierwszą próbę samobójczą podjął na wiele lat przed tym, jak zaczęli się spotykać.

– Siedem lat temu, kiedy Leszek był jeszcze żonaty, próbował odebrać sobie życie. Podcinał sobie żyły, był praktycznie w takim samym stanie jak ostatnio. Na szczęście wtedy wszyscy się zorientowali. A on trzy dni spędził w zakładzie zamkniętym –  czytamy.

Partnerka zmarłego opowiedziała również o dniu, w którym odnalazła ciało ukochanego. Wbrew powszechnej opinii kłótnia, do której doszło w wieczór poprzedzający tragedię, nie była awanturą. Narzeczeni pokłócili się o to, że Miller nadużył alkoholu.

– Nie było żadnej strasznej awantury. Miałam do niego pretensję, bo pił już drugi dzień. Nie życzyłam sobie tego, dlatego spałam na dole. Wstałam ok. godz. 9. Ale znalazłam go około południa, gdy weszłam do łazienki. Byłam przekonana, że śpi – wyjawiła.

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Wzruszające pożegnanie w świecie disco polo. Uwielbiana artystka odeszła
  2. Kompromitujące zdjęcie Dudy z Białego Domu. Mówią o nim wszyscy
  3. Polityk oskarżony o gwałt walczy o fotel prezydenta miasta! Nie cichną głosy oburzenia

Groźne wypadki znanych Polaków [ZDJĘCIA]

Kiedyś wielkie gwiazdy telewizji, a dziś? [ZDJĘCIA]

źródło: se.pl

Zobacz również