Lekarze, tak jak wszyscy ludzie – nie są nieomylni. Jednak ich błędy mogą kosztować pacjentów nawet życie, co jest dla szarego obywatela zawsze szczególnie przerażające. W tym wypadku wielu ludzi mówi wprost o cudzie.

Lekarze w każdym szpitalu starają się, jak tylko mogą, aby ratować zdrowie oraz życie każdego pacjenta. W jednym z amerykańskich szpitali doszło do sytuacji, w którą wprost ciężko uwierzyć. Rodzina pacjenta już zdążyła się z nim pożegnać, gdy nagle stało się coś niesamowitego. Niektórzy wprost mówią o cudzie, ale lekarzom udało się wyjaśnić wszystko, co zaszło w ich placówce.

Lekarze nie mogli uwierzyć

Pień mózgu jest to część, w której znajdują się ośrodki odpowiedzialne za zarządzanie funkcjami życiowymi. Chodzi o takie rzeczy, jak np. oddychanie, które w normalnych warunkach zachodzi samoistnie bez udziału naszej świadomości.

W momencie, gdy dany pacjent umiera, aby potwierdzić zgon, wymagane jest sprawdzenie, czy doszło do śmierci właśnie tej części mózgu. Jest to procedura obowiązkowa w każdym takim przypadku.

61-letni T. Scott Marr trafił do szpitala z podejrzeniem udaru, który doprowadził do obrzęku mózgu. Mężczyzna dwa dni spędził w śpiączce. Lekarze zajmujący się pacjentem stwierdzili u niego śmierć pnia mózgu. Oczywiście o wszystkim została poinformowana rodzina, która ostatecznie zdecydowała się na odłączenie swojego krewnego od aparatury podtrzymującej życie.

Wtedy właśnie doszło do czegoś niesamowitego. Wbrew wszystkiemu po odłączeniu respiratora, mężczyzna odzyskał przytomność. Okazało się, że mężczyzna faktycznie przeszedł udar, ale cierpi na bardzo rzadkie schorzenie o nazwie zespół odwracalnej tylnej encefalopatii. Ta choroba może wywołać obrzęk mózgu z powodu zbyt dużego ciśnienia krwi.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Tomasz Mackiewicz i jego ostatnie chwile. Wstrząsające doniesienia!

– Myśleliśmy, że nie jest to sytuacja, w której można odzyskać przytomność – powiedziała pracownica tekstu.

Rodzina mężczyzna pogodziła się już ze śmiercią Scotta, a jego dzieci zaczęły już przygotowania do pogrzebu. W pewnym momencie jego córka Preston dostała nieoczekiwany telefon ze szpitala z informacją, aby natychmiast przyjechała do placówki.

– Weszłam, żeby porozmawiać z nim tak, jak zwykle. Powiedziałam: „cześć tato”. Uśmiechnął się do mnie i dosłownie myślałam, że śnię – stwierdziła córka pacjenta.

Sam Scott twierdzi, że w jego przypadku miał miejsce prawdziwy cud. Mężczyzna w tym momencie przechodzi rehabilitację, która ma przywrócić normalne funkcjonowanie jego mózgu.

– Cała ta sprawa była cudem od Boga. Nie umarłem, wróciłem tutaj i mam nadzieję, że dam ludziom trochę otuchy i nadziei, jeśli przejdą coś podobnego – zaznaczył mężczyzna.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kaczyński ma ich totalnie dość! Nikt go jeszcze tak nie wkurzył
  2. Agata Duda naprawdę na to zasłużyła? Posłowie nie mają wątpliwości
  3. Poruszające słowa ojca nastolatek zmarłych w escape roomie. Płakać się chce
  4. Młody papież 2” już w tym roku! Mamy pierwsze oficjalne zdjęcie
  5. Rodzina Magdy Gessler budzi wielkie kontrowersje! Kim jest brat restauratorki?

 

Rodzina królewska musi tego żałować. Wielka Brytania poznała jej mroczne sekrety

ŹRÓDŁOonet.pl

Redaktor portalu Pikio.pl. Absolwent ratownictwa medycznego na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie. Człowiek ciekawy świata, komentujący to, co go otacza.