Legierski: marihuana i amfetamina legalna, nie ma dopalaczy

Aktywista LGBT Krystian Legierski stwierdził, że gdyby zalegalizowano marihuanę, amfetaminę czy tabletki ekstazy, to nikt nie sięgnąłby po dopalacze.

Jeszcze w czasie kampanii wyborczej Legierski wywołał szum w środowisku deklarując, że prędzej poprze Andrzeja Dudę niż Bronisława Komorowskiego. Teraz Legierski odniósł się do sprawy dopalaczy, która wróciła w związku z masowymi zatruciami. Ponownie trafia do szerokiej publiczności. Legierski uważa, że gdyby zalegalizowano inne narkotyki, to ludzie nie sięgaliby po dopalacze. W emocjonalnym wpisie na Facebooku napisał: "Jestem w szoku, że w całej dyskusji o dopalaczach wydaje się być pomijany najbardziej oczywisty fakt, że to właśnie państwo polskie przez wprowadzanie kolejnych substancje na listę substancji zakazanych przyczynia się do stwarzania zagrożenia życia, zdrowia a nawet śmierci młodych Polek i Polaków - przecież gdyby posiadanie marihuany, kokainy, amfetaminy i tabletek ekstazy było legalne, a z efektami działań spożycia tych substancji służba zdrowia potrafi sobie radzić tak jak z efektami zbyt dużego upojenia alkoholowego, to nikt by nie sięgał po legalne dopalacze i nie byłoby ofiar nowych nikomu nieznanych substancji wprowadzanych na rynek... ludzie kupują dopalacze i całe to świństwo tylko dlatego, żeby uniknąć karnej odpowiedzialności za posiadanie zakazanych substancji" "Krystian Legierski robi wszystko żeby zepsuć dobrą atmosferę do legalizacji marihuany. Brawo!" - skomentował Rzecznik Prasowy Twojego Ruchu Michał Kabaciński. Polecamy subskrybować kanał Pikio TV na Youtube co można zrobić pod tym LINKIEM Polub Pikio.pl, by być na bieżąco:

Następny artykuł