Józef Pinior zatrzymany ostatnio przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w związku z podejrzeniami o korupcję skomentował całą sprawę w rozmowie z mediami. Legendarny działacz Solidarności zaprzecza wszystkim zarzutom.

Józef Pinior, który jest legendarną postacią w historii polskiego zrywu antykomunistycznego w PRL i wolnych związków zawodowych został zatrzymany kilka dni temu przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Legenda Solidarności oskarżona jest o korupcję i płatną protekcję.

Natychmiast po zatrzymaniu Piniora środowiska opozycyjne zaczęły protestować i oskarżać obecny obóz władzy o wykorzystywanie służb do walki z opozycją. „Zgnoją legendę opozycji to nikt inny nie podskoczy” dało się najczęściej słyszeć z ust protestujących przeciwko działaniom wobec Piniora.

Najprawdopodobniej w efekcie masowych protestów przeciwko zatrzymaniu Piniora, sąd w Poznaniu uznał, że legenda Solidarności może być zwolniona z aresztu.

Zaraz po zwolnieniu z aresztu Pinior wypowiedział się na temat całej sprawy w rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zalewską w „Faktach po faktach” w TVN24.

 – Czuję się jak w „Procesie” Kafki. Dla mnie w oczywisty sposób użycie tej sprawy w obecnej sytuacji ma swój podtekst, swój wydźwięk polityczny. Myślę, że chodzi także o to, żeby za wszelką cenę doprowadzić do kompromitacji – powiedział w rozmowie z dziennikarką TVN24 Pinior dodając, że w dzisiejszych czasach wszyscy żyjemy na podsłuchu i na każdego znajdą się jakieś „haki”.

 – Ja nie przyznaję się, nie było  łapówek. Zrobię wszystko, żeby tę sprawę wyjaśnić. Jestem niewinny – oświadczyła legenda Solidarności.

Józef Pinior zapisał się w polskiej historii jak ten, który po wprowadzeniu w PRL stanu wojennego, razem z kilkoma innymi opozycjonistami zdołał uratować 80 milionów złotych należących do śląskiej Solidarności. Pinior był pomysłodawcą i głównym organizatorem akcji. Na podstawie tej historii stworzono film pt. „80 milionów”.

Zobacz również

bh