Po legalizacji marihuany w USA, spadły obroty dilerów. "Ludzie szybko porzucili niebezpieczny czarny rynek"

Po legalizacji marihuany w USA, spadły obroty dilerów. "Ludzie szybko porzucili niebezpieczny czarny rynek" Źródło: Pixabay/kumarfotographer

Legalna marihuana ma w Polsce wielu zwolenników. Ostatnio doczekali się dopuszczenia jej leczniczej wersji użytku, tymczasem badania naukowców ze Stanów Zjednoczonych mogą dostarczyć zwolennikom legalizacji nowych argumentów.

Legalna marihuana to temat wzbudzający ogromne emocje. W Polsce dostępna jest w tym momencie medyczna odmiana tej rośliny, lecz nie słabną głosy, że ta zwykła również powinna być dopuszczona do wolnego użytku. Do tego chyba jednak wciąż daleka droga, a fani używki nadal muszą wyjeżdżać do Amsterdamu. Tymczasem ze Stanów Zjednoczonych napływają informacje, które mogą być mocnym argumentem wykorzystanym przez zwolenników legalizacji. 

Legalna marihuana zmniejsza przestępczość? Tak jest w USA

Badania, które opublikowano w "The Economic Journal", wskazują, że w amerykańskich stanach, w których marihuana została zalegalizowana w jakimkolwiek stopniu, regularnie spada przestępczość. Raport podaje, że duży spadek nastąpił głównie w czterech stanach graniczących z Meksykiem. Odkąd zezwolono tam na ograniczoną konsumpcję marihuany, liczba kradzieży zmniejszyła się o 19%, a morderstw o 10%. Statystyka zabójstw związanych z narkobiznesem spadła tymczasem aż o 41%. To znaczące liczby, które mogą rzucać na wieloletni spór zupełnie nowe światło.

Legalizacja marihuany sprawia, że jej miłośnicy nie muszą już zaopatrywać się na czarnym rynku. Dostępność substancji powoduje, że dilerom spadają obroty, a mniejsze zapotrzebowanie oznacza mniejsze zyski. Państwo z kolei ma szansę zarobić znaczne pieniądze płynące z opodatkowania nowej używki. Dodatkową wartością jest to, że palacze mogą mieć dostęp do takich odmian, jakie chcą, bez obaw, że zostaną oszukani przez nieuczciwych dilerów. 

Naukowcy badają ścieki. Ludzie zmienili źródło marihuany

Badania na temat legalnej marihuany przeprowadzali naukowcy z University of Puget Soung i University of Washington. Analizowali oni próbki ścieków z lat 2013-16, które pochodziły z dwóch oczyszczali ze stanu Waszyngton. Mieszkańcy tego stanu mogą legalnie kupować marihuanę od 2014 roku.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Naukowcy zauważyli, że od grudnia 2013 do grudnia 2016 zawartość metabolitu marihuany wzrastała w ściekach o ok 9%. Równolegle w miejscowych sklepach sprzedaż substancji rosła w tempie ok. 70% na kwartał. Jaki z tego wniosek? Osoby, które już wcześniej korzystały z marihuany nielegalnie, po jej legalizacji porzucili zakupy na czarnym rynku na rzecz legalnych sklepów. Dlatego wzrost procentu sprzedaży jest o wiele większy, niż wzrost śladów marihuany w ściekach.

- Jako że woda ściekowa jest reprezentatywna całość populacji, wyniki wskazują, że wielu wcześniejszych użytkowników marihuany bardzo szybko porzuciło czarny rynek na rzecz legalnych źródeł - powiedział jeden z autorów analizy, chemik Dan Burgard.

Badanie na pewno może dać do myślenia władzom innych stanów czy państw. Dyskusja o legalizacji marihuany może zahaczać o nowe wątki, a zwolennicy legalizacji używki zyskali nowe argumenty.

  1. Polska poruszona kolejnym dramatem nie do wyobrażenia. Zmaltretowana dwumiesięczna dziewczynka, tłumaczenia ojca wprawia w osłupienie
  2. Kora znów zostanie upamiętniona w wyjątkowy sposób. Na jej grobie powstanie coś pięknego
  3. Szelągowska zamieściła niezwykłe zdjęcie w wannie. Przez jeden szczegół nie rozżarzy Was do czerwoności
  4. Mama trójki dzieci Małgorzata Socha właśnie wprowadziła w kompleksy tysiące Polek. Zjawiskowe zdjęcia
  5. Katastrofa w Boże Ciało, płonie zabytkowy kościół na zachodzie Polski. Żal patrzeć jak ogień trawi wieżę

Źródło: Kopalniawiedzy.pl, nczas.com

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu