Lech Wałęsa zaskakuje! Niedawny solenizant oraz laureat pokojowej Nagrody Nobla zadziwił wszystkich. Pierwszy demokratycznie wybrany prezydent oficjalnie przyznał rację swojemu największemu politycznemu przeciwnikowi – Jarosławowi Kaczyńskiemu. Co skłoniło byłego szefa Solidarności do tak odważnych deklaracji?

Lech Wałęsa zadziwił wszystkich. Mężczyzna nie szczędził pełnych krytyki i goryczy słów w kierunku Prawa i Sprawiedliwości, jak też prezesa formacji – Jarosława Kaczyńskiego. Dzisiaj jednak, po latach sprzeczek i niesnasek, przyznał byłemu premierowi rację.

Lech Wałęsa – zwolennik Kaczyńskiego?!

Wiadome jest, że były prezydent nie darzy sympatią jednego z braci Kaczyńskich już od dawna. Panowie w latach 80. umieli ze sobą współpracować i razem działać w Solidarności. Ich relacje stanowczo pogorszyły się w momencie transformacji. Od ponad 20 lat, politycy nie szczędzą sobie złośliwości, krytyki, jak też wzajemnych oskarżeń. Jak dzisiaj przyznaje jednak Noblista – jest kwestia i diagnoza, w której całkowicie zgadza się z byłym kolegą.

W wywiadzie, który były prezydent przeprowadzał z portalem forsal.pl, z okazji swoich urodzin przyznał: Dobrze, że zdarzają nam się w dyskusji takie osoby, jak Kaczyński!

Kontrowersyjne słowa byłego prezydenta.

Kaczyński, który nie kryje wrogości względem politycznego oponenta, przyznał, że zgadza się z diagnozą polityka, ale widzi błędy w jego postępowaniu:

– To musi być wielka dyskusja. I dobrze, że zdarza się nam w niej Trump czy Kaczyński, bo skoro nie podoba nam się to, co robią, wymuszają na nas poszukiwanie rozwiązania. Oczywiście, części z nas oni pasują, ale co z tymi, którym nie? Ci liderzy przez swoje działania zmuszają nas do aktywności, wypracowywania nowych rozwiązań. I powiem coś, co może się nie spodobać: oni mają właściwą diagnozę. Słusznie podnoszą, że pewne rzeczy trzeba poprawić, zmienić, bo nie są dobre. Innymi słowy, ich diagnoza jest właściwa, ale zastosowane leczenie już nie. Trzymajmy się więc ich postulatów, ale z odpowiednim krytycyzmem. Znajdźmy te właściwe lekarstw – powiedział Wałęsa.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Dlaczego Jarosław Kaczyński się nie ożenił? 9 pilnie strzeżonych sekretów prezesa PiS

Konflikt ciągnie się już prawie 30 lat.

Czy słowa byłego prezydenta oznaczają poprawę relacji z obecnym prezesem Prawa i Sprawiedliwości? Wydaje się, że nic takiego nie ma miejsca. Konflikt Panów trwa już od bardzo dawna i nie brakuje w nim podejrzeń i oskarżeń o współpracę z organami PRL-owskiej Służby Bezpieczeństwa (chociażby słynna sprawa agenta Bolka).

Co ciekawe, Lech Wałęsa za jednego z winnych obecnej, bardziej prawicowej polityce światowej wskazuje Donalda Trumpa, który spotkał się z noblistą. Mało tego, sam Wałęsa przy okazji wyboru biznesmena na gospodarza Białego Domu, pogratulował mu wygranej, oraz podzielił się z internautami wspomnieniami ze spotkania z przedsiębiorcą:

– Jeszcze raz gratuluję zwycięstwa Panie Prezydencie Donald J. Trump. Otrzymałem wczoraj od przedstawicieli Polonii obecnych w sztabie wyborczym Donalda Trumpa informację, że Prezydent Elekt przesyła mi serdeczne pozdrowienia […] Cieszę się, że pamięta on (Trump – red.) naszą rozmowę w 2010 w jego klubie na Florydzie. Podobno wtedy pomyślał: „Skoro w Polsce możliwe było, aby robotnik obalił komunizm i został prezydentem, to dlaczego w kapitalistycznej Ameryce milioner nie może zostać prezydentem…” – napisał Lech Wałęsa w listopadzie 2016 na swoim Twitterze.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zdumiewające słowa Leszka Millera o stracie syna. „Teraz lepiej rozumiem Kaczyńskiego
  2. Gessler ujawniła, którą partię popiera. Wszystkich wbiło w ziemię
  3. „Dajecie darmozjadom 500 plus żeby się ku*wa rozmnażali”. Nergal ostro do rządu PiS

Agata Duda ma swoje sekrety. 10 faktów z jej życia, którymi się nie chwali [ZDJĘCIA]

Zobacz również