Wałęsa miażdży. Oskarża Lecha Kaczyńskiego o największy polski skandal XXI wieku

Wałęsa miażdży. Oskarża Lecha Kaczyńskiego o największy polski skandal XXI wieku

Temat niewinnie skazanego Tomasza komendy nadal jest obecny w społeczeństwie i mediach. Niedawno media przytaczały słowa Lecha Kaczyńskiego. W tej sprawie zabrał głos również były prezydent Lech Wałęsa, ostro krytykując nie żyjącego Lecha Kaczyńskiego.

Tomasz Komenda został już uniewinniony przez Sąd Najwyższy z zarzutów. Teraz trwa śledztwo, które ma sprawdzić przyczyny tego fatalnego w skutkach postępowania karnego. "Gazeta Wyborcza" niedawno przypomniała wywiad z Lechem Kaczyńskim z 2000 roku, gdy był ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym. - Są ślady zębów tego zbira, ślady DNA, wszelkie możliwe znaki - i nie można postawić zarzutu. Taki sposób interpretacji praw człowieka, które czynią przestępców bezkarnymi, a ofiary bezbronnymi, stanowi zagrożenie dla porządku społecznego - mówił Lech Kaczyński. Lech Wałęsa w swoich mediach społecznościowych ostro uderzył w Kaczyńskiego i jego stanowisko w sprawie Tomasza Komendy.

Lech Wałęsa krytykuje Kaczyńskiego

- Byc kiedys ministrem sprawiedliwości i nie znać podstawowej zasady domniemania niewinności i będąc teraz emerytem ,na L4 pobierajac ZUS -pracować. Po co ja ich kiedys obu wzialem do Kancelarii Prezydenta ? Dzis mam „zapłatę” za to ze kiedys miałem dobre serce . - [pisownia oryginalna] pisze Lech Wałęsa. Słowa byłego prezydenta uderzają w obu braci. Według wielu internautów Wałęsa żałuje teraz, że lata temu wziął braci Kaczyńskich pod swoje skrzydła w kancelarii prezydenckiej. Jarosław Kaczyński zdecydowanie nie pozostawi tak tej sprawy. Wszyscy wiedzą jaka więź łączyła go z bratem. Widać to najlepiej na przykładzie katastrofy smoleńskiej. Zdecydowanie niedługo możemy spodziewać się odpowiedzi z jego strony na słowa Lecha Kaczyńskiego. Już teraz Prokuratura Krajowa odpiera zarzuty podane w artykule "Gazety wyborczej". Mówiąc, że podane tam informacje są nieprawdziwe. - Zarzuty zgwałcenia skutkującego śmiercią pokrzywdzonej zostały podejrzanemu postawione 18 kwietnia 2000 r., czyli na dwa miesiące przed powołaniem Lecha Kaczyńskiego na stanowisko Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego - czytamy. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Poznaliśmy następcę Kaczyńskiego
  2. To NIE były przypadki?! Sensacyjna teoria ws. pożarów wysypisk śmieci
  3. Jackowski ZASTRASZANY. Za treść tej przepowiedni chcą go zniszczyć
źródło: wp.pl Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News