Lech Kaczyński jest dla Prawa i Sprawiedliwości najważniejszym politycznym odniesieniem i stanowi samo centrum partyjnej martyrologii. Wszelkie krytyczne słowa o jego polityce, życiu i śmierci są w obozie władzy na cenzurowanym. Niedawno jednak zdobyła się na nie niespodziewana osoba.

Lech Kaczyński jest jedną z najważniejszych postaci polskiej polityki po 1989 roku. Opozycjonista czasów PRL zasiadał przy Okrągłym Stole, współpracował z Lechem Wałęsa w jego kancelarii, zakładał Prawo i Sprawiedliwość, kierował istotnymi instytucjami i był prezydentem m.st. Warszawy i Rzeczypospolitej Polskiej.

Jego tragiczna śmierć na lotnisku wojskowym w Smoleńsku spowodowała, że zwolennicy zaczęli wyolbrzymiać jego zasługi, a przeciwnicy, których miał niemało, wyolbrzymiać błędy. Walka wokół dziedzictwa Lecha Kaczyńskiego trwa niezmiennie od 8 lat i próżno szukać rozsądnego głosu wśród najbardziej zaangażowanych, gdyż z debaty wyłaniają się jedynie dwa jego obrazy: niszczyciela Polski i jej najwspanialszego budowniczego.

Od 2010 roku w całej Polsce ulicom, placom i innym elementom infrastruktury miast i wsi nadaje się jego imię, lecz dopiero przed 11 dniami w centrum Warszawy z inicjatywy władz centralnych wzniesiono jego pomnik. Jak można było się spodziewać, on także został wykorzystany do zaciekłej politycznej walki.

Lech Kaczyński skrytykowany przez Kornela Morawieckiego

Pomnik Lecha Kaczyńskiego, który stanął pod budynkiem dowództwa Garnizonu Warszawa, został wzniesiony z inicjatywy władz państwowych, a jego odsłonięcie stanowiło oficjalny element obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Choć połączenie prezydenta RP z lat 2005-2010 z wysiłkiem narodu polskiego z 1918 roku wydaje się dziwne, dla Prawa i Sprawiedliwości nie stanowi żadnego problemu.

Nie wszyscy jednak po prawej stronie sceny politycznej wyrażają się o monumencie i osobie, którą przedstawia w samych superlatywach. Marszałek senior Kornel Morawiecki przełamał tabu jako pierwszy, informując, iż uważa, że pomnik jest zbyt wysoki. Wyjawił także, jak wyglądała jego praca w komitecie budowy.

– Uważam, że pomnik jest za duży w porównaniu z pomnikiem Piłsudskiego. Byłem w komitecie budowy pomnika, ale nie zależał od nas jego kształt. Wybierała to grupa fachowców, my byliśmy tłem – powiedział Onetowi starszy z Morawieckich, zastrzegając, że prezydentowi pomnik się należy.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Mateusz Morawiecki ujawnił swoje prawdziwe oblicze. Z tej strony go nie znaliśmy

Ojciec szefa polskiego premiera nie omieszkał także skrytykować niektórych poczynań Lecha Kaczyńskiego. Zdaniem założyciela Solidarności Walczącej w latach 90. jako szef Najwyższej Izby Kontroli nie reagował należycie na źle przeprowadzaną prywatyzację gospodarki, która dziś nazywana jest grabieżą w oficjalnej narracji PiS. Te słowa z pewnością zmienią nastawienie władz do Kornela Morawieckiego, który do tej pory wydawał się ich twardym sojusznikiem.

Uroczystości odsłonięcia pomnika nie bez emocji

10 listopada w przeddzień setnej rocznicy 11 listopada 1918 roku odsłonięto opisywany pomnik. Uroczystość odbyła się w asyście Sił Zbrojnych RP, a przemawiał na niej m.in. Jarosław Kaczyński i Andrzej Duda.

Oprócz rzeszy zaproszonych gości i dostojników państwowych na Pl. marsz. Piłsudskiego zebrało się także spore grono opozycjonistów, którzy próbowali zakłócić ceremonię odsłonięcia długo zapowiadanego pomnika.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kancelaria prezydenta potwierdziła tragiczne informacje! Andrzej Duda w żałobie
  2. Cała Polska śmieje się z syna Beaty Szydło. Okrutny atak
  3. Koszmar córki Kaczyńskiej. Jej ojcu zrobią przerażające, poniżające rzeczy
  4. Zdrada męża. Wiemy JAK SPRAWDZIĆ i co robić dalej PO ZDRADZIE
  5. Znaki zodiaku, które mają największy problem z ODCHUDZANIEM. Co powinny zrobić?

Czy Twoim zdaniem Kornel Morawiecki ma rację?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

Dlaczego Tuskowi ulżyło po śmierci ojca? Rodzinne sekrety polityków [ZDJĘCIA]

źródło: se.pl

Zobacz również