Łeba nieomal nie stała się dziś miejscem tragedii porównywalnej do tej z Darłówka. Nierozsądny ojciec pociągnął za sobą na niebezpieczną wodę malutką córeczkę i gdyby nie interwencja ratowników, oboje utonęliby. Dramat mógł przerodzić się w kolejną tragedię.

Co roku ratownicy WOPR apelują do turystów o zachowanie bezpieczeństwa i stosowanie się do znaków, które regulują kąpiel w morzu. Kategorycznie zakazuje się pływania tam, gdzie jest to niedozwolone oraz wchodzenia do wody, gdy nad kąpieliskiem powiewa czerwona flaga.

Zniechęcające do wchodzenia do Bałtyku powinien być również brak ratowników na plaży i oczywiście wysoka fala. Tragedia ostatnich dni powinna być przestrogą dla wszystkich nierozważnych plażowiczów.

Niestety nie wszyscy biorą sobie do serca realne zagrożenie, jakie dla ludzkiego życia stanowi morze. Przykładem jest ojciec małej dziewczynki, który w Łebie o mało nie zabił siebie i jej.

Łeba: ojciec pociągnął ze sobą dziewczynkę

Łebscy ratownicy WOPR mieli wczoraj pełne ręce roboty. Zażywający kąpieli morskiej ze swoją małą córką ojciec postanowił na własną rękę odzyskać porwane przez morze dmuchane koło.

Zabawka zmierzała w stronę falochronu, miejsca wyjątkowo niebezpiecznego. Nie bacząc na wszelkie zakazy, płynął do koła, gdy w pewnym momencie zaczął się po prostu topić. Na dno ciągnął swoje dziecko i gdyby nie pomoc ratowników, doszłoby do kolejnej tragedii. O interwencji przeczytać możemy na facebookowym profilu miejscowego Ratownictwa Wodnego.

– Kilka dni po tragedii w Darłówku „typowa niedziela” w Łebie słońce, fala, wiatr – nierozsądny rodzic płynie z dzieckiem po uciekające kółko na falochron, miejsce szczególnie niebezpieczne, objęte zakazem kąpieli, a dodatkowo wygrodzone koralikami. Kolejny raz zdążyliśmy – czytamy.

Jeden z obecnych na plaży mężczyzn nagrał akcję WOPR telefonem, a film zamieścił w mediach społecznościowych.

Co się wydarzyło w Darłówku?

14 sierpnia na plaży w Darłówku doszło do tragedii, która wstrząsnęła całą Polską. Jednego dnia rodzina z Wielkopolski straciła trójkę z czwórki swoich dzieci.

Dwaj chłopcy w wieku trzynastu i czternastu lat oraz dziewczynka w wieku jedenastu lat zostali porwani przez morze. Najstarszego chłopca udało się wyłowić tego samego dnia, lecz pomimo pomocy lekarskiej zmarł. Po dwóch dniach odnaleziono ciało jego siostry. Trzecie dziecko, trzynastolatka wyłowiono dopiero wczoraj.

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Europa w szoku! Miał być historyczny przełom, wyjdzie klapa
  2. Jaka pogoda do końca wakacji? Polacy będą mieli zrujnowane plany
  3. Patryk Jaki załamany. Wszystkie jego marzenia przepadają

Mrożące krew w żyłach zdjęcia duchów


12 rzeczy, których Polsce ZAZDROŚCI cały świat [ZDJĘCIA]

źródło: fakt.pl

Zobacz również