Lato bez prądu w Polsce? To nie żart, jest ostrzeżenie URE

Lato bez prądu w Polsce? To nie żart, jest ostrzeżenie URE Źródło: Pexels/Vitaly Vlasov

Lato w tym roku może być niezwykle uciążliwe. Polakom grozi "blackout", czyli problemy z odpowiednimi dostawami prądu. Urząd Regulacji Energetyki alarmuje w najnowszym biuletynie o ryzyku, że w kraju przekroczona może zostać 9-procentowa rezerwa.

Lato to okres, w którym podczas upałów masowo włączane są klimatyzatory i wiatraki chłodzące mieszkańców, czy pracowników wielkich korporacji. Ponad 30-stopniowe upały mogą spowodować większe zużycie prądu przez Polaków. Problem wynikać może również z faktu, że w naszym kraju inwestycje dotyczące nowych elektrowni przebiegają zbyt wolno. Odpowiedzialne za ten proces jest Ministerstwo Energii.

Ryzyko przekroczenia rezerwy

Opisany przypadek może spowodować przekroczenie 9-procentowej rezerwy, w skutek czego Polacy po prostu mogą nie otrzymać niezbędnej ilości prądu.

Ministerstwo Energii zarzeka się, że blackout nie grozi naszemu krajowi. Instytucja twierdzi, że rezerwa powinna wynosić nawet 20 procent, co będzie bezpiecznym rozwiązaniem dla terytorium kraju. Co ważne, pierwsze ostrzeżenie Urzędu Regulacji Energetyki wydane zostało już w styczniu. Ponowienie przestrogi świadczy o powadze sytuacji i prawdopodobieństwie wystąpienia zagrożenia. Po pierwszym alercie Ministerstwo Energii sporządziło oświadczenie.

 - Nie ma zagrożenia wystąpienia problemów z bilansem mocy w Polsce. (...) Minister Energii oraz Pełnomocnik Rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej informują, że dostępna nadwyżka mocy w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym w roku 2019 i 2020 wyniesie średnio 4900 MW, czyli ok. 20% krajowego zapotrzebowania. W związku z tym ryzyko niezbilansowania krajowego systemu elektroenergetycznego w latach 2019 i 2020 jest istotnie niższe niż prognozowane przez URE (...) - napisano.

Przypomnijmy, że Urząd Regulacji Energetyki to centralny organ administracji państwowej, regulujący polski rynek energii. Instytucja współpracująca z rządem odpowiada m.in. za energię elektryczną i gazową.

Lato najtrudniejszym okresem dla elektrowni

Analiza możliwości pokrycia szczytowego zapotrzebowania na moc, przeprowadzona przez URE, informuje o istotnych trudnościach z zapewnieniem bilansu mocy, który jest niezbędny w bezproblemowym przebrnięciu przez okres letnio-jesienny. Analizę przeprowadzono w oparciu o dane rzeczywiste dotyczące mocy dyspozycyjnej wszystkich jednostek wytwarzających prąd w Polsce za pełny okres 12 miesięcy w 2018 roku.

Lato, a co za tym idzie upały i brak wody, dla tradycyjnych elektrowni oznaczają spore problemy. Dzieje się tak wówczas, gdy produkcja prądu może nie sprostać zapotrzebowaniu. Przykładów nie trzeba szukać daleko. W sierpniu ubiegłego roku doszło do ograniczenia dostaw prądu dla dużych firm i przedsiębiorstw,. Zakłady musiały przerwać lub zdecydowanie zmniejszyć produkcję. Powodem były wysokie temperatury, które uniemożliwiły produkcję prądu w odpowiedniej ilości.

Źródło: RMF24

Następny artykuł