"Mafia rumuńskich grzybiarzy" terroryzuje Polaków. Służby ostrzegają: zrobią wszystko, żeby dorwać wielkie borowiki

"Mafia rumuńskich grzybiarzy" terroryzuje Polaków. Służby ostrzegają: zrobią wszystko, żeby dorwać wielkie borowiki Źródło: pxhere.com/CC0 Public Domain

Las w tym roku obrodził w grzyby na tyle, że każdy wraca do domu z wypełnionymi po brzegi koszami. Jednak spacer po lesie ze skarbami w ręku może nie być tak bezpieczny, jak się wydaje. W województwie świętokrzyskim na grzybiarzy czyhają rumuńscy mafiozi.

Odwiedzających las w świętokrzyskim przed zagrożeniem ostrzegają lokalni mieszkańcy. Nie chodzi o kleszcze, wnyki, lecz o najprawdziwszą mafię prosto z Rumunii. Zorganizowane grupy gangsterów bez słowa ograbiają grzybiarzy z leśnych zdobyczy. Nierzadko używają pałek i gazu. Mają w tym naprawdę opłacalny interes.

Las w świętokrzyskim to miejsce terroru

Mieszkanka Łagowa ze strachem opowiada, że codziennie przyjeżdża w okolice lasu kilka busów, a z nich wychodzi nawet kilkadziesiąt osób. Są to mężczyźni, którzy "spacerując" po lesie zmuszają grzybiarzy do oddawania swoich zbiorów. Doszło do tego, że ludzie zabezpieczają się nożami i gazami przed pójściem do lasu, ale i to nie pomaga - mafiozi są bardzo agresywni.

- Jak spotkają jedną osobę, podchodzą z gazem, pryskają po oczach i zabierają kosz z grzybami. W Złotej Wodzie kobietę pobili, pod Bielinami chłopa potraktowali gazem. Kobiety już nie chodzą na grzyby, bo się boją, ale chłop też się nie obroni, jak podejdzie do niego kilku innych - opowiada zapalony grzybiarz Zbigniew.

Policja mówi o nieporozumieniach, z kolei ceny w skupie kuszą gangsterów

Inny grzybiarz opowiada, że był świadkiem interwencji policji. Funkcjonariusze mieli go przekonywać, aby oddał grzyby Rumunom, a sam nie wnosił oskarżenia, ponieważ gangsterzy będą się okrutnie mścić. Wiadomo, że zareagował lokalny szef straży leśnej i po jego interwencji zniknęły wszystkie busy należące do mafii. Według policji busami podróżują lokalni Romowie, którzy niedaleko mają swoje 3 obozowiska, a w kraju znajdują się legalnie.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Z kolei sierżant sztabowy Karol Macek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach przekonuje, że nie lekceważy żadnych sygnałów o wymuszeniach. Było kilka zgłoszeń, lecz wszystkie się wyjaśniły - pijany grzybiarz oskarżał Rumunów o kradzież telefonu, a okazało się, że miał go w kieszeni; innym razem małżeństwo miało zgłosić wymuszenie, lecz miało być to zwykłe nieporozumienie.

Dzisiaj grzeje: 1. Nie żyje Jan Szyszko. Znamy nieoficjalną przyczynę śmierci
2. Smutne informacje o mamie brutalnie zamordowanej 10-letniej Kristiny. Nie jest dobrze

Najbardziej zagrożone są lasy w odległości 30 km na wschód od Kielc. To w tamtych okolicach grzybiarze wręcz koszą kilogramy najcenniejszych w Polsce borowików szlachetnych. To bardzo dochodowy biznes, ponieważ w skupie za kilogram tego gatunku grzyba można dostać od 12 do 20 zł. Tam wyselekcjonowane borowiki mają trafiać do Niemiec, gdzie na zbieranie nałożony jest limit. Cena za kilogram grzybów z lekkością przekracza 8 euro.

Najlepsze newsy dnia:

  1. PRZERAŻAJĄCA prawda o emeryturach. Nie utrzymasz nawet mieszkania
  2. Marta Kaczyńska jest już skreślona u wuja? Jej słowa o tęczy nie spodobają się Jarosławowi
  3. 40 osób nie żyje, głównie kobiety i dzieci, kolejnych 12 jest rannych. Koszmar na ślubie
  4. Przepis na idealny kotlet schabowy jurorki MasterChefa. Dzięki niemu odkryjesz zupełnie nowy wymiar klasycznego dania, niebo w gębie
  5. W ciągu 16 lat poroniła 18 razy. Za 19 razem lekarzem odkryli rzecz, która na zawsze zmieniła jej życie

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł