Sytuacja wymyka się spod kontroli. W polskim mieście doszło do przerażających wydarzeń

Sytuacja wymyka się spod kontroli. W polskim mieście doszło do przerażających wydarzeń Źródło: flickr centralniak

Kwarantanna społeczeństwa została zaostrzona dopiero wczoraj. Jednak już pojawiły się pierwsze przykłady tego, że sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli. W jednym z polskich miast doszło do przerażających scen.

Kwarantanna daje się we znaki polskiemu społeczeństwu. Przerażające sceny, które miały miejsce w jednym z polskich miast, pokazują, że powoli wszystkim zaczynają puszczać nerwy. 

Kwarantanna wymyka się spod kontroli. Niepokojące zdarzenia w centrum Polski

Zgodnie z decyzją władz w Polsce, wczoraj zostały zaostrzone przepisy, które mają na celu przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się koronawirusa w kraju. W związku z tym zabronione zostały zgromadzenia powyżej dwóch osób, wyjątki stanowią msze oraz uroczystości pogrzebowe. Epidemia spowodowała, że wszelkie kontakty powinny zostać ograniczone do minimum. 

Zaistniała sytuacja doprowadziła do tego, że został wprowadzony limit osób, które mogą wspólnie podróżować komunikacją miejską. Od teraz co drugie miejsce w autobusie czy tramwaju musi pozostać wolne, by został zachowany wymagany odstęp pomiędzy pasażerami podróżującymi tym samym środkiem lokomocji. 

Pomimo niewielkiej liczby pasażerów, którzy podróżują komunikacją miejską, już dziś w stolicy doszło do niepokojących zdarzeń. Motorniczy zostali poinformowani przez swoich przełożonych, że mają obowiązek, by wypraszać pasażerów, jeżeli zostanie przekroczony limit osób, które mogą wspólnie podróżować. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Kwarantanna odbija się na mieszkańcach stolicy 

W Warszawie zgodnie z rozporządzeniem prezydenta miasta został wprowadzony rozkład weekendowy na dwa dni. Decyzja wynika z tego, by autobusy ani tramwaje "nie woziły powietrza". W praktyce oznacza to, że na ulice wyjeżdża mniej środków transportu, co, mimo ograniczonej liczby podróżnych, nie jest wystarczające. 

Dziś nad ranem doszło do zatrzymania komunikacji miejskiej, kiedy motorniczy zaczęli wypraszać pasażerów z pojazdów. Przy przystanku Park Praski trasa została zablokowana na 20 minut, ponieważ jeden z pasażerów, nie chciał opuścić pojazdu. W Warszawie doszło do wielu podobnych sytuacji, pasażerowie zastanawiali się, dlaczego akurat oni mają opuszczać autobus czy tramwaj. 

Dzisiaj grzeje: 1. Przykre wieści od Małgorzaty Rozenek. Koniec ciąży okazał się dramatyczny

2. Dagmara Kaźmierska jest w szpitalu. „Królowa życia” ma pilny apel do fanów, pokazała zdjęcia

Aby rozwiązać sytuację w Warszawie, do transportu miejskiego zostało przydzielonych 40 dyżurnych, którzy będą nadzorować liczbę pasażerów. Motorniczy ZTM obawiają się kar nakładanych na nich za przewożenie większej liczby podróżnych, niż jest to dopuszczalne. Już dziś komunikacja miejska w Warszawie boryka się z niedoborem pracowników, którzy pozostają na zwolnieniach lekarskich, czy zajmują się dziećmi. Ryzyko nakładania kar na motorniczych może sprawić, że jeszcze mniej osób będzie chciało pracować w tak ciężkich czasach. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Naukowcy donoszą. Koronawirus mutował już kilkadziesiąt razy
  2. Juventus Turyn chce kolejnego Polaka, To może być prawdziwy hit transferowy
  3. TVN przekazał radosne informacje, już nie tylko pacjent 0. Coraz więcej Polaków wyleczonych z koronawirusa
  4. Niewyobrażalna tragedia wstrząsnęła woj. mazowieckim. Nie żyje 3,5 letni chłopiec, mama zabrała go na spacer
  5. Naukowcy odkryli nowy sposób rozpowszechniania koronawirusa. Nie tylko kaszel i kichanie
  6. Nie wylewaj nigdy wody po kiszonych ogórkach. Jest 13 powodów, szósty najlepszy?

źródło: gazetawyborcza

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News