Ostateczny upadek Kurskiego, Kaczyński go rozszarpie! "Jego młody chłoptaś..."

Ostateczny upadek Kurskiego, Kaczyński go rozszarpie! "Jego młody chłoptaś..."

Wszystko wskazuje na to, że przypadek Bartłomieja Misiewicza niczego nie nauczył polityków Prawa i Sprawiedliwości. Jacek Kurski, który piastuje funkcję prezesa TVP, również ma u swego boku pomocnika, który nie ma ani kwalifikacji, ani doświadczenia by pracować na wysokim stanowisku, na którym ulokował go wpływowy przełożony. Główną zaletą 24-letniego Pawła Gajewskiego jest ponoć lojalność.

Dzięki wiernopoddańczej postawie wobec Jacka Kurskiego, jego protegowany dochrapał się stanowiska zastępcy dyrektora w Biurze Spraw Korporacyjnych. To wysoka i dobrze płatna funkcja, w której do kompetencji Gajewskiego należą m.in. organizacja i koordynowanie spotkań krajowych i zagranicznych członków Zarządu TVP. Warto nadmienić, że wybraniec Kurskiego legitymuje się zaledwie wykształceniem średnim i nawet nie zbliżył się do ukończenia studiów.

"Przynieś, podaj, pozamiataj"

"Gajowy", bo tak na Woronicza nazywają prawą rękę Kurskiego, według pracowników TVP pełni funkcję osobistego asystenta prezesa. - Taki „przynieś, podaj, pozamiataj”. Jest Kurskiemu wierny jak pies - komentuje zachowanie Gajewskiego anonimowy informator z Telewizji Polskiej. Jacek Kurski ponoć pamięta o tym, że po klęsce w eurowyborach w 2014 roku Gajewski go nie opuścił. Wierność i konsekwencja we wspieraniu prezesa TVP okazała się doskonałą inwestycją "Gajowego". Dziś 24-latek ma do dyspozycji służbowego opla insignię z osobistym szoferem, własny gabinet oraz wysokie pobory, dzięki któremu protegowany Kurskiego pławi się w luksusach. Nieoficjalnie mówi się nawet o 20 tysiącach złotych, ale TVP dementuje tę informację. - Nie jest to kwota, o której Pan redaktor wspomina, jest ona niższa, jednak ze względu na ochronę danych osobowych TVP nie może informować o zarobkach pracowników i współpracowników - odpisało dziennikarzowi "Faktu" biuro rzecznika Telewizji Polskiej.

"Benefity" pracownicze

Szereg udogodnień i wysoka pensja to jednak niejedyne korzyści, które płyną z pracy u boku Kurskiego. Gajewski może liczyć również na liczne atrakcje, do których należały między innymi wejściówki na festiwal w Opolu oraz bilety na mecz reprezentacji Polski z Armenią w ramach eliminacji do mistrzostw świata. ZOBACZ TAKŻE: Ta wpadka przejdzie do historii! Dziennikarz TVP na żywo zaczął…  
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News