Kupujesz warzywa w Lidlu? Dostaniesz TO za darmo

Kupujesz warzywa w Lidlu? Dostaniesz TO za darmo

Wielkie dyskonty spożywcze uwielbiają zaskakiwać swoich klientów. Nie inaczej robi Lidl, który wystartował właśnie z nową promocją. W zamian za zakupione warzywa i owoce otrzymać możesz bardzo miły prezent. 

Już niedługo odbędzie się premiera najnowszej produkcji z serii "Gwiezdne Wojny". Z tej okazji Lidl przygotował specjalną promocję, związaną z tym hitem światowej kinematografii. Akcja promocyjna szczególnie przypadnie do gustu najmłodszym. Od 13 listopada za każde wydane 50 złotych na zakupach w niemieckiej sieci, klient otrzyma darmową figurkę jednej z 25 postaci Stikeez Star Wars, w części reprezentujących bohaterów najnowszego filmu "Gwiezdne Wojny - ostatni Jedi".

Dodatkowe nagrody

Aby promować zdrowe odżywianie, Lidl dorzuca do zakupów dodatkową figurkę. Wielbiciele owoców i warzyw skorzystają szczególnie na swoich kulinarnych upodobaniach, gdyż w wypadku obecności jednego świeżego warzywa lub owocu w nagrodzonych zakupach, otrzymają jeszcze jedną figurkę. - Chcąc zachęcić wszystkich do stosowania w swojej codziennej diecie zdrowych produktów, w tym owoców i warzyw, powinniśmy szczególną uwagę skupić na dzieciach. To właśnie one, odpowiednio przygotowane, będą kontynuowały swoje nawyki żywieniowe w dorosłym życiu – a do najmłodszych najlepiej dotrzeć… poprzez zabawę. Kreatywne podejście do jedzenia i kuchni pozwala na przemycanie wartościowych składników do ich codziennego jadłospisu. Stąd pomysł na Stikeez, które mają przypominać o warzywach i owocach - podkreśla Karol Okrasa, twarz marki.

Zasady promocji

Oferta utrzymywać się będzie do wyczerpania zapasu zabawek, ale nie dłużej niż do 10 grudnia. Z promocji wyłączone są wszelkie napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe. Do otrzymania figurki, kwalifikować nie będą także produkty lecznicze, preparaty do żywienia początkowego niemowląt oraz wszelkie służące do karmienia piersią przedmioty. źródło: lidl.pl Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu