Kandydat na prezydenta RP Paweł Kukiz gościł w programie Hanny Lis, żony Tomasza Lisa. 

Już na starcie rozmowy Hanna Lis zaliczyła sporą wpadkę i nie potrafiła rozwinąć skrótu JOW (jednomandatowe okręgi wyborcze). Kukiz wykorzystał okazję i nie pozwolił, by dziennikarka zmieniła temat.

Kandydat na prezydenta RP od początku przyjął taktykę ofensywną. Powiedział, że to nie my wybieramy polityków, a politycy wybierają się sami.

– Czyli mówi pan o JOW-ach, prawda o jedno…, jedno… tak mhm – zaczęła się gubić Hanna Lis.

– Proszę dokończyć… – zaczepił rozbawiony Kukiz.

– Nie – odparła zawstydzona dziennikarka.

– Jedno co?

– No pański postulat od lat, zmielonych, jednookręgowe…

Po tej nieco zabawnej scence Kukiz dalej opowiadał, że politycy w obecnym systemie są naszymi panami za nasze pieniądze.

 

Zobacz również

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.