Paweł Kukiz postanowił zaatakować Partię Razem, czyli lewicową formację, której niewiele zabrakło, by dostać się do Sejmu. Sztuka ta udała się Ruchowi Kukiza, który jednak w przeciwieństwie do Razem, nie pobiera subwencji. 

Paweł Kukiz twierdzi, że partia Razem to ugrupowanie komunistyczne, od czego zdecydowanie odcinają się działacze lewicowej formacji. Tym razem, muzykowi nie chodzi jednak o komunizm, a o podatki. Kukiz chce, by partia Razem oddała na biednych ludzi 75 proc. subwencji ze Skarbu Państwa.

Ruch Kukiza okazał się w Sejmie jedynym ugrupowaniem opozycyjnym, które nie ma żadnych sojuszników. PO, .Nowoczesna i PSL trzymają się razem, zaś PiS póki co rządzi samodzielnie. Formacja muzyka krytykuje zaś resztę opozycji i rząd. Tym razem oberwało się jednak partii spoza Sejmu.

– Pamiętam, jak w kampanii prezydenckiej krzyczał Pan, by opodatkować bogaczy 75 proc. podatkiem. Proponuję więc abyście Wy, bogacze z partii Razem przeznaczyli 75 proc. kasy z subwencji na biednych, niewinnych ludzi. Daj Pan te 10 baniek biednym, nie bądź Pan sępem – zaapelował Kukiz do Zandberga.

Być może prztyczek w nos partii Razem wywołała krytyka Ruchu Kukiza ze strony lewicowców, którzy zarzucali posłom wykorzystywanie zamachu w Nicei do celów politycznych.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

Zobacz również

...