„Kuchenne Rewolucje” przeszły już w tegorocznej edycji programu do historii. Za nami ostatni odcinek z będącą cały czas w formie Magdą Gessler. Zaskakującą odpowiedź na jej krytykę miał w ostatnim odcinku właściciel restauracji z podzamojskiej wsi. Czy dojdzie do politycznego skandalu? 

„Kuchenne rewolucje” nie wrócą już do tegorocznej ramówki TVN. W ostatnim odcinku słynna polska restauratorka odwiedziła ziemię zamojską. Gościła m. in. w Karczmie Ordynat w miejscowości Wielącza (powiat szczebrzeszyński).

Mocne teksty prowadzącej „Kuchenne Rewolucje”

Jak to zwykle bywa w programie Magdy Gessler nie obyło się bez „rewolucyjnych” instrukcji. Restauratorka krytykowała kuchnię pod względem organizacyjnym, ale i relacji między ludźmi, którzy ją tworzą.

– W tym miejscu nie ma zespołu. Jest król i jego podwładni. Buraczki są najgorsze jakie w życiu jadłam – komentowała kontrolująca lokal Gessler.

„Maliniak”, co żonę oschle traktuje. Właścicielowi kojarzy się to jednoznacznie

Zauważyła też, że właściciel oschle odnosi się do swojej żony, jednej z pracownic zespołu. Mąż nie kwapił się, by specjalnie ją wyróżnić. Właściciel nie rozumiał nalegań Magdy Gessler, by nagle zaczął przy wszystkich zwracać się do żony „per kochanie”. Restauratorka, po relacjach kelnerek, postawiła sprawę jasno.

– Jak można udawać, że własna żona jest pracownicą? Tu c**j za przeproszeniem, a nie działa – krytykowała.

W związku z takim obrotem spraw Gessler zaproponowała nową nazwę restauracji. Rzuciła właścicielowi propozycję „Maliniak”, nawiązując w ten sposób do słynnej postaci Romana Maliniaka w kultowym serialu TVP „40-latek”.

Zdaniem szefa Karczmy Ordynat taka nazwa kojarzy się dziś w Polsce jednoznacznie. Wielu komentujących zgodnie stwierdziło, że to przytyk w stronę obecnego prezydenta, a także jego żony. W ostatnich tygodniach media informowały o plotkach krążących wokół pary prezydenckiej, mówiących o problemach w ich małżeństwie. W sieci natychmiast pojawiły się komentarze sugerujące, że chodzi właśnie o to.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Polsat pokaże finał Miss Polski 2018. Już robi się gorąco! Oto kandydatki

– To się kojarzy z pewną osobą teraz w Polsce – powiedział.

Nie jest bowiem tajemnicą, że określenie per „maliniak” padało od samego początku w kontekście Andrzeja Dudy. Zreflektowana taką oceną Magda Gessler nie potrzebowała długiej chwili namysłu. Od razu rzuciła nową nazwę dla „Ordynata” – Malinowa Spiżarnia.

Właściciel oponował. Nie godził się na kolejne propozycje Magdy Gessler, również te dotyczące nowego wystroju lokalu.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Życie nie rozpieszczało Gessler. Przeszłość Magdy jest traumatyczna
  2. Która gwiazda TVN zarabia najwięcej? Pensje Wojewódzkiego i Gessler biją innych na głowę
  3. Miasto oskarża Gessler o kłamstwo? Ujawniło kulisy ogólnopolskiego skandalu
  4. Znaki zodiaku, które będą miały PECHA w tym tygodniu. Co się stanie?
  5. Zamykają je żywcem w „grobach”. Potem wszyscy je ze smakiem jemy

"Przyjaciółki": Gwiazdy serialu przeżyły wielkie dramaty. Ich najboleśniejsze chwile

źródła: Pudelek.pl, Natemat.pl

Zobacz również