Kto ochrania Jarosława Kaczyńskiego? Płaci fortunę za prawdziwych ekspertów

Kto ochrania Jarosława Kaczyńskiego? Płaci fortunę za prawdziwych ekspertów Źródło: YouTube/Telewizja Republika

Kto ochrania Jarosława Kaczyńskiego? Prezes PiS od dawna korzysta z prywatnej ochrony i jest w tym momencie jedną z najbardziej strzeżonych osób. Usługa ta jest jednak dość kosztowna, a płaci za nią partia Prawo i Sprawiedliwość. Polityka strzegą sami elitarni ochroniarze.

Kto ochrania Jarosława Kaczyńskiego? Nie jest tajemnicą, że prezes partii rządzącej, choć oficjalnie pełni tylko funkcję posła, jest jedną z najlepiej strzeżonych osób w państwie. Byłego premiera pilnują zarówno prywatni ochroniarze, jak i nieumundurowani policjanci. Kosztuje to bajońskie sumy. 

Kto ochrania Jarosława Kaczyńskiego? Bezpieczeństwo prezesa nie jest tanie

Ochrona Jarosława Kaczyńskiego została wzmożona po katastrofie smoleńskiej. Media podawały, że prezes PiS miał dostawać listy z pogróżkami. Od tamtego czasu grupa osobistych ochroniarzy, licząca nawet 20 ludzi, nie odstępuje byłego premiera o krok. Bacznie strzeżona jest także siedziba PiS na Nowogrodzkiej.

Za pilnowanie polityka odpowiada firma Grom Group. Jej pracownikami są byli komandosi, służący w jednostce specjalnej Grom. Prócz tego, okolice domu prezesa kontrolują policjanci w cywilu. Często pojawiają się też tam patrole dzielnicowych. 

Ile kosztuje ochrona Jarosława Kaczyńskiego? Wylicza się, że jest to koszt 135 tys. zł miesięcznie. Według Newsweeka, to więcej niż rachunek za ochronę prezesów Googla czy Apple'a. Rachunki ma opłacać Prawo i Sprawiedliwość. Sprawą tą zainteresowali się posłowie Nowoczesnej

- Pan Jarosław Kaczyński korzysta z prywatnej ochrony. Według informacji medialnych ta ochrona kosztuje 135.000 złotych miesięcznie, czyli 1.620.000 złotych rocznie. Za tę ochronę nie płaci on sam - prawdopodobnie płaci za nią partia Prawo i Sprawiedliwość - napisano we wniosku o kontrolę skarbową. Jeśli ochrona Kaczyńskiego opłacana jest z subwencji, jaką partia otrzymuje od państwa, oznaczałoby to, że płacą za nią podatnicy.

Marek Biernacki, poseł PO, uważa, że Kaczyńskiemu można by przydzielić ochronę ze strony Służby Ochrony Państwa. Zdaniem polityka, przepisy umożliwiają przyznanie takiej ochrony "ze względu na dobro państwa", a uzasadnia to kosztami. "Rzeczpospolita" podaje, że ochrona SOP byłaby ostatecznie tańsza, niż wydawanie pieniędzy na prywatne agencje. Problemem, zdaniem Biernackiego, jest nieufność Kaczyńskiego do służb.

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu