Kler, kolejny film Smarzowskiego, już przed premierą budził ogromne emocje i kontrowersje. Głównym powodem takiego stanu rzeczy jest przedstawienie Kościoła katolickiego w Polsce oraz samych księży w bardzo krytycznym obrazie. Na pokaz przedpremierowy filmu wybrał się… ksiądz Adam Ołdak. Jego reakcja podbija internet.

Na jeden z pokazów przedpremierowych nowego filmu o kontrowersyjnej w Polsce tematyce wybrał się duchowny z zamiarem ocenienia prawdziwości przekazu filmowego i zawartego w nim obrazu polskiego Kościoła. Większość osób nie spodziewała się jednak reakcji, jaką wzbudził w księdzu Kler.

Kler: Pierwszy taki film w Polsce

Już po samym wypuszczeniu zwiastuna filmu w serwisie YouTube i przed pokazami premierowymi było głośno o dziele. Obraz Wojciecha Smarzowskiego był krytykowany w dużej mierze przez środowiska katolickie, oskarżany o nieprawdziwe przedstawianie faktów oraz o generalizowanie środowiska duchownych przedstawionych w Klerze. Według tych opinii, film Kler miał być antykatolickim kinem, przeinaczającym i wyolbrzymiającym marginalne zachowania obecne w środowisku duchownych.

Wiele scen bawiło księdza

Podczas pisania recenzji dzieła kinowego ksiądz przyznał, że oglądał film z uwagą. Ponadto dodał, że wiele scen bawiło go. Ksiądz Ołdak przyznał również, że jest ciekawy, jak ten film przyjmą Polacy, katolicy czy społeczeństwo – zdaniem kapłana, każda z osób z danej grupy społecznej inaczej przyjmie obraz Smarzowskiego.

– Kler to całkiem niezła parodia i groteska. Różne sytuacje i zachowania poszczególnych księży oraz wiernych, a także epizody z życia Kościoła – nawet te mniej lub bardziej prawdopodobne – bawią do łez i ukazują koloryt instytucji Kościoła w Polsce – twierdzi Ołdak.

Jak sam ksiądz przyznał, pośród duchownych znajdują się karierowicze, klakierzy oraz intelektualne miernoty o wygórowanych ambicjach.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Polscy księża, którzy dopuścili się okropnych rzeczy [ZDJĘCIA]

Ponadto przyznał, że margines księży tego pokroju, obracających się wokół polityków czy osób z pierwszych stron gazet, istnieje, jednak jego zdaniem nie jest bardzo duży.

Zamysł filmu był słuszny

Jak przyznawali sami twórcy filmu, chcieli mówić o ludzkich działaniach i postawach budzących fundamentalny sprzeciw. O ile zamysł obrazu był słuszny, o tyle wykonanie już takie nie było, głównie ze względu na przejaskrawienie obrazu Kościoła i duchownych na potrzeby filmu. Ksiądz Ołdak powiedział, że oprócz tych „złych” księży występujących w filmie, nie ma żadnego pozytywnego kapłana. Ponadto dodaje, że szkoda, że bohaterami filmu byli negatywni duchowni. Ksiądz Adam Ołdak miał nadzieję, że Kler wybudzi polski Kościół z „zimowego snu”, jednak, ku jego rozczarowaniu, tak się nie stało.

– Obraz zamiast negować zachowania, neguje także sens wiary – pisze kapłan.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ogromna awaria kart płatniczych. Ludziom zniknęły pieniądze
  2. Jarosław Kaczyński zaliczył tragiczną wpadkę. Trudno to wybaczyć
  3. Dzisiaj pół Polski ruszy do Biedronki. Nikt nie chce przegapić kosmicznej okazji
  4. Rydzyk znowu dostanie majątek od PiS-u! Polacy są wściekli

15 znanych par, które przetrwały próbę czasu [ZDJĘCIA]

Zobacz również

ŹRÓDŁOwp.pl

Absolwentka dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Pierwsze medialne doświadczenia zdobywałam w regionalnych oddziałach Telewizji Polskiej. Redaktor newsów i kierownik zmiany newsroomu portalu Pikio.pl.

Link do profilu na LinkedIn:
https://www.linkedin.com/in/sylwia-banachewicz-3a5463136/