Polski ksiądz poraził turystę PARALIZATOREM!

Polski ksiądz poraził turystę PARALIZATOREM! Źródło: fot. pixabay.com; Wikimedia Commons

Do szokującego wydarzenia doszło w województwie dolnośląskim. Polski ksiądz, konkretnie proboszcz sanktuarium na Górze Iglicznej, poraził turystę paralizatorem. Teraz zapadł wyrok w tej sprawie, który nie jest przychylny dla duchownego.

W czerwcu 2016 roku do sanktuarium "Marii Śnieżnej" na Górze Iglicznej wszedł turysta z psem, yorkiem. Proboszcz zwrócił mężczyźnie uwagę na to, że w kościele panuje zakaz wchodzenia ze zwierzętami. Upomnienie zostało zignorowane, na co duchowny zareagował... porażeniem turysty paralizatorem. ZOBACZ TAKŻE: Ksiądz zrobił z wszystkich parafian sprzątaczy! Albo wymyją Kościół, albo...

Poraził turystę paralizatorem - musi zapłacić

Ponieważ nagrania z monitoringu nie pozostawiają wątpliwości, toteż sąd skazał duchownego na karę 10 miesięcy prac społecznych. Ponadto proboszcz ma wypłacić poszkodowanemu odszkodowanie w wysokości 10 tys. zł oraz opłacić koszty sądowe - 3 tys. zł. Wyrok zapadł we wtorek w sądzie rejonowym w Kłodzku. Sędzia prowadząca sprawę nie miała wątpliwości co do winy kapłana. - Oskarżony jest osobą duchowną, która ma głosić zasady wiary chrześcijańskiej, ale absolutnie w taki sposób oskarżony się nie zachował. W dodatku zrobił to na oczach jego dzieci - podkreśliła w uzasadnieniu wyroku. ZOBACZ TAKŻE: SKANDAL! Słynny polski ksiądz do DZIECI: "Na kolanach i do ust"

Poraził, ale z wyrokiem się nie zgadza

Ksiądz nie zgadza się z zasądzoną mu karą. Nie uważa, żeby postąpił źle, za to twierdzi, że sąd nie potraktował go sprawiedliwie. - Takie mamy sądy - skwitował sprawę proboszcz sanktuarium. Wyrok nie jest prawomocny, można się zatem spodziewać, że kapłan odwoła się od wyroku. Duchowny od początku nie przyznawał się do winy. Twierdził, że został zaatakowany i paralizatora użył w obronie własnej. Na co innego wskazują zeznania świadków. Co innego widać także na monitoringu zabezpieczonym przez prokuraturę. - Zeznania świadków i zabezpieczone nagranie z kamer monitoringu pokazują kto był stroną atakującą - podkreślał wówczas Tomasz Orepuk, prokurator z prowadzącej sprawę Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. - Z ustaleń prokuratorów wynika, że kapłan bez żadnej rozmowy i żadnego ostrzeżenia raził turystę paralizatorem w brzuch. Pokrzywdzony doznał poparzeń - zaznaczył. ZOBACZ TAKŻE: Słynny ksiądz zszokował wszystkich! Rozebrał się w TVN na żywo Następny artykuł