Najbardziej kontrowersyjny ksiądz w Polsce zasugerował, że na jego życie miał miejsce zamach. W jego samochodzie podcięto przewody hamulcowe. 

O księdzu Międlarze zrobiło się głośno, gdy występował na Marszu Niepodległości i odprawił mszę dla członków Obozu Narodowo-Radykalnego. Duchowny otrzymał zakaz publicznego wypowiadania się, ale stwierdził, że lepiej będzie wypełniał swoją misję, jeśli zignoruje zakazy nakładane na niego przez Kościół.

Dalej komunikuje się ze swoimi sympatykami i kontynuuje „walkę z lewactwem i homopropagandą”. Część ludzi księdza popiera, część się z niego śmieje, a część uważa, że jest niebezpieczny. Jednak to ksiądz Międlar ogłosił, że w jego samochodzie ktoś podciął przewody hamulcowe.

– Miałem podcięte przewody hamulcowe w samochodzie. Przypadek? – pyta.

 

...

Zobacz również