Straszne odkrycie na jednej z polskich parafii. Ksiądz znaleziony martwy

Straszne odkrycie na jednej z polskich parafii. Ksiądz znaleziony martwy Źródło: Pexels/rawpixel.com

Ksiądz Piotr jeszcze niedługo przed śmiercią planował wyjazd na wycieczkę z dziećmi z parafii, niestety nieoczekiwanie znaleziono go martwego na swojej parafii. Historia wstrząsnęła wiernymi z Kotunia, wszyscy zastanawiają się, dlaczego do tego doszło.

Ksiądz Piotr, posługujący w jednej z parafii w Kotuniu, został znaleziony martwy na własnej plebanii. Makabrycznego odkrycia dokonali parafianie, rodzice dzieci, z którymi kapłan miał jechać tego dnia na wycieczkę. Zaniepokojeni przedłużającą się nieobecnością opiekuna, poszli do jego domu. Tam dokonali przerażającego odkrycia - księdza niestety nie udało się uratować. 

Ksiądz jeszcze niedawno planował wycieczkę. Niedługo później znaleziono go martwego

Ksiądz Piotr O. miał 38 lat. Powiesił się w sobotni poranek. Parafianie są w szoku - jeszcze niedługo przed śmiercią planował wyjazd na wycieczkę z dziećmi z parafii. Co pchnęło kapłana do targnięcia się na życie? Do końca nie jest to jasne, lecz wiele wskazuje na konflikty wewnątrz parafii.

Według relacji, które przytacza "Super Express", ksiądz Piotr jeszcze w dniu śmierci, o godzinie 7. rano, odprawiał mszę świętą. Po Eucharystii spotkał się z rodzicami wyjeżdżających dzieci i wtedy miało dojść do zaskakującego zdarzenia: do grupy podszedł proboszcz parafii i powiedział, że ksiądz O. na wycieczkę nie pojedzie. Kapłan poszedł na plebanię i już z niej nie wrócił. Rodzice nie spodziewali się, że w momencie, gdy na niego czekają, duchowny usiłuje odebrać sobie życie.

Wierni podejrzewają, że relacje w parafii nie były najlepsze

Parafianie przypuszczają, że presja posługi musiała stać się dla księdza Piotra nie do zniesienia. Już od jakiegoś czasu miały pojawiać się pogłoski, że relacje między proboszczem a wikarym nie były najlepsze. Wśród wiernych zmarły kapłan miał dobrą opinię.

 – Ksiądz Piotr dał się poznać jako wspaniały człowiek. Szczególnie potrafił dotrzeć do młodzieży. Nikt nie powiedział o nim złego słowa. Być może czarę goryczy przelała wycieczka. Będzie go nam bardzo brakowało – cytuje jedną z parafianek "Super Express". 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Parafianie zastanawiają się, czy tragedii dało się uniknąć. Twierdzą, że miejscowy biskup musiał wiedzieć o złych relacjach wikarego i proboszcza, a niewykluczone, że i o wcześniejszych konfliktach. Żałują też, że sami nie reagowali, aż do teraz - na policję wpłynęło zgłoszenie, w związku z którym wszczęto śledztwo.

– W poniedziałek prokurator wszczął śledztwo w sprawie doprowadzenia przemocą albo groźbą bezprawną do targnięcia się na życie wikarego (art. 151 KK). Zlecono sekcję zwłok, która wykaże, czy osoby trzecie przyczyniły się do jego śmierci – powiedziała w rozmowie z "Super Expressem" prokurator rejonowy w Siedlcach Katarzyna Wąsak.

Dodaje jednak, że na tym etapie postępowania nie powinno się przesądzać motywów popełnienia samobójstwa przez duchownego.

    1. Znana jest data i miejsce pogrzebu Kristiny. Jej mama ma wyjątkową prośbę do wszystkich gości
    2. Groźna prognoza pogody. Od jutra kolejne ocieplenie, burze i trąby powietrzne
    3. To oni znaleźli ciało 10-letniej Kristiny. Polsat przekazał przerażającą relację małżeństwa, łzy same napływają do oczu
    4. 500 plus dla kolejnej grupy osób! To już niedługo

źródło: Super Express, WP

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu