Dziennikarka przyłapała księdza rektora na plagiacie. Oskarżył ją o nękanie

Dziennikarka przyłapała księdza rektora na plagiacie. Oskarżył ją o nękanie Źródło: youtube.com/Telewizja Podhale

Ksiądz został przyłapany na plagiacie przez dziennikarkę "Tygodnika Podhalańskiego". W ramach rewanżu oskarżył ją o nękanie. Teraz toczą się osobne postępowania przeciwko obojgu.

Ksiądz Stanisław Gulak nie był zadowolony z medialnego szumu, jaki się wokół niego rozpętał. Duchownemu za skórę zaszła Beata Zalot, dziennikarka "Tygodnika Podhalańskiego", która napisała artykuł o jego plagiatach. W odwecie ksiądz złożył na policji zawiadomienie o nękaniu przez autorkę kompromitującego tekstu.

Ksiądz "Rektor kopiuj wklej"

Beata Zalot zaprezentowała swoim czytelnikom publikację habilitacyjną księdza Gulaka, który godność duchownego łączy na co dzień ze stanowiskiem rektora Podhalańskiej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu. Wskazała fragmenty pracy, które zostały żywcem wyrwane z innych źródeł. Odnalazła wklejone w tekst całe akapity z cudzych tekstów. Zdarzało się, że ksiądz po prostu zamieniał jedynie pierwszy wyraz splagiatowanego fragmentu. W pracy znalazło się także 16 kolejnych stron dzieła innego autora. Zalot zatytułowała swój artykuł chwytliwą frazą "Rektor kopiuj wklej". Wkrótce sprawa nabrała rozgłosu.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

- Plagiat to przypisanie sobie cudzego autorstwa. Do wykrywania tego rodzaju praktyk służą znakomite systemy, aprobowane m.in. przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Oświadczam, że wynik konfrontacji wymienionych systemów, ze wskazanymi w artykule pracami naukowymi mojego autorstwa, jest w pełni pomyślny dla ich twórcy - odpowiedział na zarzuty dziennikarki ksiądz rektor, po czym przeszedł do natarcia.

Ksiądz przeciwko prasie

Na ręce redakcji "Tygodnika Podhalańskiego" wpłynęło oficjalne pismo policyjne o wszczęciu postępowania przeciwko pracownicy gazety. Dopiero wtedy dziennikarze dowiedzieli się od odwecie księdza. Nie kryli zaskoczenia.

- Pismo jest kuriozalne. Nigdy z czymś takim się nie spotkałem. Rozumiem, że można złożyć pozew do sądu o ochronę dóbr osobistych. Ale składanie zawiadomienia na policję i to, że wszczyna ona postępowanie, nie mieści mi się w głowie. Moim zdaniem to próba tłumienia krytyki prasowej, co jest naruszeniem prawa - powiedział redaktor naczelny "Tygodnika" Paweł Pełka w wywiadzie dla Onetu. 

Dzisiaj grzeje: 1. Mama Anny Kalczyńskiej jest w rozpaczy. Nie żyje jej ukochany mąż i ojciec dziennikarki Dzień Dobry TVN

2. Mąż wymaga, by codziennie stroiła się jak na bal. Nigdy nie zapomni, jak upokorzył ją przy znajomych

W tej chwili toczą się dwa postępowania: jedno - karne - przeciwko dziennikarce, która według powoda miała go uporczywie nękać, drugie - dyscyplinarne - przeciwko księdzu rektorowi w celu zbadania zarzuconego mu plagiatu. Wyniki śledztw pozwolą na ostateczne rozstrzygnięcie sporu dwóch podhalańskich osobowości.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Polacy w Szwecji okradają Polaków. Bezczelna metoda
  2. Urodziła dziecko dla dziecka. 45-letnia kobieta zaszła w ciąże i urodziła swoje wnuka
  3. Noworodek umierał w męczarniach przez dwa dni. Jego katem była 11-latka
  4. Piorunująca sepsa w Polsce! Polsat informuje o straszliwej śmierci
  5. 12-latki bawiły się piłeczką. Teraz jedna z nich nie żyje

źródło: wprost

Następny artykuł