Harcerze prosili księdza o nocleg. Chamsko odmówił, a kuria go broni

Harcerze prosili księdza o nocleg. Chamsko odmówił, a kuria go broni Źródło: Unsplash/ Nikola Knezevic

Ksiądz odmówił grupie harcerzy w potrzebie noclegu. Był wieczór, dzieci nie miały gdzie spać, lecz kapłan nie chciał udostępnić im do spania parafialnej salki. Powodem decyzji miała być obawa przed pretensjami rodziców.

Ksiądz z Parczewa nie udostępnił 16-osobowej grupie harcerzy salki parafialnej. Dzieciom przeciągnęła się wycieczka i nie miały gdzie nocować. Harcerze poprosili o pomoc miejscowego proboszcza, lecz ten odmówił. Sprawę opisała lokalna prasa, a kuria tłumaczy zachowanie kapłana.

Ksiądz odmówił potrzebującym harcerzom. Bał się pretensji rodziców

Harcerze zwiedzali bazylikę w Parczewie, a wycieczka tak się przeciągnęła, że nie zdążyliby na umówione miejsce przed zapadnięciem zmroku. Poproszony o pomoc ksiądz odmówił jednak udzielenia im miejsca w salce parafialnej. Ostatecznie dzieciom pomogli miejscowi strażacy z OSP w Jasionce. 

Sprawą zainteresował się lubelski "Dziennik Wschodni". O komentarz poproszono siedlecką kurię. Jej rzecznik, ks. Jacek Świątek, powiedział, że salka parafialna nie nadawała się do przyjęcia tak licznej grupy osób na nocleg. Dodatkowym problemem był brak dorosłego opiekuna. To dlatego proboszcz nie chciał brać odpowiedzialności za dzieci. Obawiał się pretensji rodziców.

- Nietrudno sobie wyobrazić, że nawet drobna kontuzja, doznana na terenie domu parafialnego stałaby się w następstwie okazją do formułowania nowych oskarżeń, a także uzasadnionych pretensji ze strony rodziców - uzasadnia decyzję proboszcza ks. Świątek.

Oświadczenie kurii. Nadzieja na "dołożenie starań w zachowaniu rzetelności"

Diecezjalne biuro prasowe opublikowało oświadczenie, w którym odpowiada na artykuł, jaki pojawił się w lokalnej gazecie "Wspólnota parczewska". Zdaniem biura, dziennikarze nierzetelnie opisali całe zajście.

- Należy mieć tylko nadzieję, że na przyszłość dziennikarze dołożą większych starań w zachowaniu rzetelności zawodowej czytamy w komunikacie.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Biuro tłumaczy, że proboszcz nie tyle odmówił harcerzom, co wyraził wątpliwości i postanowił skonsultować się z kurią. Gdy rozmawiał z przełożonymi, grupą zajęła się jedna z parafianek. Tak harcerze trafili pod opiekę strażaków.

"Dziennik Wschodni" rozmawiał z jednym ze strażaków z jednostki, w której nocowali harcerze. Przyznał on, że brak dorosłego opiekuna nie był problemem, a jedna z mieszkanek Parczewa zadeklarowała, że przenocuje z harcerzami w roli opiekuna. Dodał, że harcerze okazali się bardzo zorganizowaną grupą. Potrzebowali tylko dostępu do wody i miejsca do spania. 

Harcerze podziękowali strażakom za pomoc za pomocą mediów społecznościowych.

  1.  Lech Wałęsa ma powody do radości! Jeszcze nigdy nie był taki szczęśliwy! Gratulacje spływają do niego z całej Polski
  2. Nie żyje znany polski sportowiec. Zginął okrutną śmiercią. Osierocił czterech synów
  3. Krystyna Pawłowicz po wielu latach ujawniła prawdę. Wyznanie nt. dawnej decyzji Jarosława Kaczyńskiego jest hitem internetu
  4. Nawet kilkaset złotych więcej dla emerytów. Ale nie dla wszystkich
  5. Z niebieskiego Volvo wysiada mężczyzna i czule wita się z pieskiem. To Kamil Durczok!
  6. Gwiazdor Polsatu przerwał milczenie po śmierci znanej polskiej aktorki. Jego słowa ściskają za serce

Źródło: Na Temat

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu