Jackowski nie mógł już dłużej milczeć. Polacy są w śmiertelnym niebezpieczeństwie?

Jackowski nie mógł już dłużej milczeć. Polacy są w śmiertelnym niebezpieczeństwie? Źródło: Screen/youtube/tagentv

Krzysztof Jackowski przerwał milczenie i w końcu zabrał głos w sprawie, którą całymi tygodniami żył cały nasz kraj. Czy Polakom grozi śmiertelne niebezpieczeństwo? Słowa najsłynniejszego polskiego jasnowidza nie pozostawiają żadnych wątpliwości.

Krzysztof Jackowski przez długie lata budował swoją wiarygodność oraz zaufanie, którym dziś darzą go miliony Polaków. Dzięki współpracy ze służbami mundurowymi oraz rozwiązaniu wielu tajemniczych spraw udowodnił, że jego umiejętności są wyjątkowe i niepowtarzalne. Teraz filmikami, które publikuje na YouTube, stara się podtrzymywać swoją popularność, a komentuje w nich kwestie, którymi akurat żyje cała Polska

Jasnowidz jednak nie mógł już dłużej milczeć w sprawie, która przeraziła miliony z nas już prawie rok temu. Wtedy cała Polska z zapartym tchem śledziła sprawę pytona tygrysiego, który miał grasować po nadwiślańskich plażach i zagrażać odpoczywającym tam ludziom. Czy wciąż jest się czego bać, a Polacy spędzający tam swój wolny czas, są w śmiertelnym niebezpieczeństwie? Krzysztof Jackowski nie ma co do tej sprawy wątpliwości. 

Sześciometrowy wąż, który spędzał sen z powiek milionów Polaków

Rok temu cała Polska żyła wiadomościami o sześciometrowym pytonie tygrysim, którego po nadwiślańskich terenach Warszawy poszukiwało mnóstwo ludzi. Część internautów uważała całą sytuację za wyjątkowo głupi żart, wszystkim jednak zrzedła mina, gdy na miejscu znaleziono wylinkę. Kolejną szokującą nowiną były zeznania grupy osób, które miały widzieć gada swobodnie i beztrosko pływającego po Wiśle. 

Ostatecznie pyton nie został odnaleziony, a jego kwestia wciąż spędza sen z powiek tysięcy Polaków. Po dziś dzień odpoczynek na nadwiślańskich plażach pełen jest adrenaliny i lęku przed nagłym pojawieniem się bestii, w końcu jednak milczenie w tej sprawie postanowił przerwać sam Krzysztof Jackowski i jednoznacznie wyjaśnić sprawę. Wprost powiedział wszystkim, jakie jest jego zdanie na temat pytona tygrysiego. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Głos w tej sprawie zabrał Krzysztof Jackowski. Jest się czego bać? 

Okazuje się, że jasnowidz z Człuchowa nie ma w tej sprawie żadnych wątpliwości. Jest przekonany, że nie ma już się czego bać. 

- Ja myślę, że jeśli faktycznie pyton był w Wiśle, to już nie żyje. Ta wysoka temperatura, która się utrzymywała, to były zbyt trudne warunki dla takiego gada - twierdzi Krzysztof Jackowski w rozmowie z "Super Expressem". 

Jasnowidz dalej zasugerował nawet tezę, skąd gad mógł się wziąć na tych terenach. 

- Mam wrażenie, że jeśli on faktycznie tam był, to ktoś wcześniej się go pozbył - sugerował. 

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Michał Szpak nago w łóżku! Fanki masowo mdleją. Tak gorącego zdjęcia dawno nie było!
  2. Dramat w rodzinie Katarzyny Dowbor! Jej syn ma problem z alkoholem? Przygotujcie chusteczki!
  3. Zmarł legendarny polski aktor. Grał w kultowych serialach TVP, Janosiku i Podróży za jeden uśmiech
  4. Czołowi aktorzy TVP mają romans?! "Jest chemia, są siebie spragnieni"
  5. 3-latka miała spełnić swoje największe marzenie. Po wyjściu z samolotu tragicznie zmarła
  6. Maria nie żyje. Znały ją pokolenia Polaków

Źródło: Super Express

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News