Krzysztof Jackowski "widział" krzywdę Dawidka. Odbiera mowę, wyjawił jak to wszystko wyglądało

Krzysztof Jackowski "widział" krzywdę Dawidka. Odbiera mowę, wyjawił jak to wszystko wyglądało Źródło: .

Krzysztof Jackowski, już kilka dni przed odnalezieniem chłopca wyznał, że śledczy powinni przeszukać cmentarz. Jego zdaniem, to właśnie tam ojciec mógł ukryć ciało. Czas jednak mijał, a znany jasnowidz miał kolejne wizje w sprawie losu 5-latka. Okazuje się, że ten dokładnie widział, co go spotkało.

Krzysztof Jackowski był niezwykle zaangażowany w całą sprawę, choć policja zaprzecza, że korzystała z jego nadprzyrodzonych zdolności. Mimo to, wizjoner przedstawiał kolejne teorie na temat morderstwa, które ponoć udało mu się "zobaczyć". Jak wiadomo, ciało 5-latka zostało odnalezione, a jasnowidz wyznał, że wszystko widział. 

Krzysztof Jackowski widział, co stało się z Dawidkiem. Jego wyznanie odbiera mowę 

Jasnowidz z Czuchowa ponoć miał wskazać śledczym kolejne miejsce, w którym jego zdaniem, Paweł Ż. miał ukryć zwłoki syna. Jak donoszą media, nim jednak do tego doszło, policja odnalazła ciało chłopca, które najprawdopodobniej należy do poszukiwanego od 10 lipca Dawida Żukowskiego. Mimo nagłego zwrotu akcji, nie zabrakło kilku słów ze strony Jasnowidza. 

Jackowski wyznał, że dokładnie "widział", co spotkało chłopca. W jego wizjach ukazał się cmentarz, Dawidek i jego ojciec. Już wtedy nie miał żadnych wątpliwości, że doszło do prawdziwej tragedii. 

- Widziałem, jak ojciec stał swoim samochodem blisko cmentarza. Uważam, że ten człowiek zrobił krzywdę dziecku właśnie w tym miejscu. Miałem odczucie, że w aucie na pewno były ślady na to, że do tego doszło. Były one jednoznaczne i policja z pewnością wiedziała od razu, że dziecku coś się stało. W pewnym momencie zobaczyłem jak zamykał klapę. Możliwe, że było to zamknięcie na chwilę żywego dziecka w bagażniku, ale mogła to być też woda. Moment, gdy ojciec poszedł wyrzucić do wody - zdradza w rozmowie z dziennikarzem Fakt24. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Odnalezienie Dawidka 

Do wstrząsającego finału akcji poszukiwawczej, trwającej 10 dni, doszło wczoraj w godzinach popołudniowych. Śledczy wyłowili ciało 5-latka ze zbiornika wodnego, znajdującego się niedaleko węzła Pruszków na A2. Początkowo sugerowano się jedynie ubiorem, który pasował do tego, jaki miał na sobie Dawidek w dniu zaginięcia. Ciało miało zostać przekazane do identyfikacji przez matkę chłopca, a następnie do sekcji zwłok, która pozwoli poznać dokładne przyczyny zgonu. 

  1. Matka skrzywdziła córkę w najgorszy możliwy sposób. Zniszczyła jej życie. Poziom waszego zażenowania sięgnie zenitu
  2. Krystyna Pawłowicz zdradziła kompromitujące informacje o znanej polskiej aktorce. To był cios poniżej pasa. Internauci są w szoku
  3. Porażająca wiadomość o urodzonych pięcioraczkach w Polsacie. Jest bardzo źle, trwa dramatyczna walka
  4. TVN przekazuje pilny apel policji. Trwa dramatyczna akcja ratunkowa 4-letniego dziecka, śmigłowiec w akcji
  5. Dieta ziemniaczana podbija sieć. Trwa kilka dni, a jej efekty powalają na kolana
  6. Kolejna osoba wyleci z "Pytanie na Śniadanie". Najbardziej znienawidzona prezenterka na bruku

Źródło: fakt

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu