Krzysztof Cugowski jest jedną z gwiazd, która nie może sobie pozwolić na przejście na emeryturę ze względów finansowych. Dzięki minister Elżbiecie Rafalskiej z PiS-u sytuacja uległa znacznej poprawie. 

Nie jest tajemnicą, że artyści estradowi nie należą do grup zawodowych, które mogą cieszyć się wysokimi emeryturami. Sam Krzysztof Cugowski tłumaczy to w ten sposób:

– W PRL-u nie było naszego zawodu, mogliśmy mieć tylko umowy zlecenia, składki zacząłem płacić w wolnej Polsce jako przedsiębiorca.

W jednym z wywiadów artysta powiedział także, że nie może liczyć na odpoczynek na zasłużonej emeryturze i będzie musiał pracować do samej śmierci. Mimo to muzyk nie ma do nikogo żalu ani pretensji, bowiem rozumie jak kłopotliwa do rozwiązania jest to sytuacja. Nie obchodzą go jedynie polityczne przepychanki, które dotyczyć mają obniżania bądź zwiększania granicy wieku emerytalnego – jego to nie dotyczy.

Krzysztof Cugowski otrzymał pomoc

Krzysztof Cugowski chwali Elżbietę Rafalską, która piastuje stanowisko ministra do spraw rodziny, pracy i polityki społecznej. Twierdzi, że to dzięki niej jego finanse mają się lepiej.

– Moja sytuacja emerytalna bardzo się poprawiła ostatnio dzięki pani minister, bo podniosła najniższe świadczenia. Dostaję tysiąc złotych z kawałkiem. Lider zespołu Budka Suflera mimo wszystko nie zamierza przestać koncertować. Świadczenia emerytalne uległy poprawie, jednak w dalszym ciągu tysiąc złotych nie jest kwotą za którą można godnie żyć – opowiadał.

Krzysztof Cugowski nie jest jedyną gwiazdą, która musi pogodzić się z zatrważająco niskimi stawkami emerytur. Kilka lat temu, w wywiadzie przeprowadzonym dla Super Expressu, na wysokość świadczeń uskarżał się również lider zespołu Bayer Full- Sławomir Świerzyński. W jego przypadku, po 37 latach płacenia składek, ZUS wysłał mu pismo informujące o przysługującej mu emeryturze. Wynosiła ona… 386 złotych. Żona gwiazdy stwierdziła, że za taką kwotę nie zatankuje nawet łódki.

Internauci w swoich komentarzach nie szczędzą gorzkich słów. Przedmiotem ich oburzenia nie jest jednak ZUS i jego świadczenia, a sami artyści. Zarzucają, że gwiazdy przez lata unikały płacenia składek w takich samych wysokościach jak ludzie z innych grup zawodowych, a pieniądze które udało im się odłożyć na kontach przez wszystkie lata koncertowania powinny im wystarczyć do końca życia.

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. PiS znalazł bat na Tuska. Wiadomo jak go ukażą
  2. Wsiadł do taksówki i nie spojrzał na cennik. Ten przejazd zapamięta do końca życia.
  3. Ksiądz oburzył miliony. „Seks przed ślubem to grzech śmiertelny i chemia!”

Nikt nie wiedział tego o Martyniuku. Tajemnice, które ukrywał latami


Oni przeżyli PRAWDZIWY KOSZMAR! Gwiazdy prześladowane w szkole

loading...

Zobacz również