Krystyna Pawłowicz słynie z ciętego języka i zamiłowania do prezentowania go w mediach społecznościowych. Od kiedy przeniosła się na Twittera i rezygnowała z prawienia mądrości na Facebooku ma jeszcze lepszy kontakt z osobami, które często atakuje. Wczoraj odniosła się do rzekomej sekstaśmy z Rafałem Trzaskowskim i Grzegorzem Schetyną.

Krystyna Pawłowicz bardzo rzadko gryzie się w język, gdy przychodzi do tweetowania. Pisała już o miłości „w odbyt”, którą uznała za chorobę, prowadziła medialną wojnę z Jerzym Owsiakiem, a nawet przedstawiła swoje kandydatury do plebiscytu „Polki 100-lecia”, w których zawarła samych mężczyzn.

Posłanka daje także niezłe występy w Sejmie, z którego dawno uczyniła swoją prywatną stołówkę. Pawłowicz nie cieszy się zbyt wielką sympatią, lecz wystarczającą, by mogła zasiadać w Sali Posiedzeń przy ul. Wiejskiej.

Pawłowicz lubuje się również w osobistych wycieczkach, w których często w sposób nieprzystający wybranej przez Polaków reprezentantce, atakuje swoich politycznych przeciwników. Jest również podatna na tzw. gorące tematy, w których często i chętnie zabiera głos.

 

Krystyna Pawłowicz o sekstaśmach

Niedawno skandal wywołało wypłynięcie nagrań z czasów afery taśmowej, na których słychać Mateusza Morawieckiego, który był wówczas prezesem Banku Zachodniego WBK i ważnym członkiem Rady Gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku. W sprawie nielegalnego uzyskania i rozprowadzania nagrań oskarżany jest od kilku miesięcy PiS, który miał współpracować w tym zakresie z  CBA i dziennikarzem Markiem Falentą.

Falenta za udział w aferze otrzymał wyrok 2,5 roku pozbawienia wolności. Obecnie twierdzi, że słyszał o sekstaśmie, w której wystąpili Rafał Trzaskowski i Grzegorz Schetyna. Dodał także, że impreza, na której nagranie powstało, była bogata w konsumpcję twardych narkotyków.

– (Falenta słyszał o istnieniu – przyp. red.) dobrej sex taśmy z Western City w Karpaczu z kowbojami Rafałem Trzaskowskim oraz Grzegorzem Schetyną. Podobno słaba jakość, bo wszędzie biały pył się unosił – doniósł dziennikarz.

Do tych zarzutów odniosła się Krystyna Pawłowicz, która uznała, że wspomniani politycy, powinni odejść od działalności.

– Jeśli to, co jest na porno-taśmie o G.Schetynie i R.Trzaskowskim, jest prawdą, to chociaż tej taśmy nie ma, to obaj natychmiast powinni odejść z polskiej polityki… Natychmiast, jeszcze dziś wieczór – napisała zbulwersowana posłanka.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Polskie Pierwsze Damy. Wszystko, co powinieneś o nich wiedzieć!

Politycy PO odpowiadają na zarzuty

Na doniesienia o pornografii ze swoim udziałem zareagował Grzegorz Schetyna. Lider PO wystawił plotkom dementi i jednocześnie zaatakował ich autora, Marka Falentę. Dodał również, że jest to „tak samo prawdopodobne, jak to, że był w Karpaczu na pokazach rodeo z prezesem Kaczyńskim”.

– Wpisy Falenty są absurdalne, tak jak wiele rzeczy, o których mówił i pisał Falenta. To raczej nerwowa obrona przed konsekwencjami ujawnienia kompromitujących taśm z premierem Morawieckim. Jest czego słuchać i Polacy wyciągną wnioski z tego, co usłyszeli – powiedział Schetyna podczas wizyty w Bydgoszczy.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Kochanka posła PiS ujawnia: „Wpychał mi członka w Sejmie”
  2. Potężne siły z kraju i zagranicy chcą zniszczyć Mateusza Morawieckiego. Prawica ujawnia kulisy
  3. Rządowa komisja wzięła się za duży polski bank! Co z klientami?!

Czy Pawłowicz powinna zostać wyrzucona z PiS?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

"Kler" już w kinach. Internauci ostro komentują premierę filmu [MEMY]

źródło: Radio Zet

Zobacz również