Sromotna porażka Krystyny Pawłowicz. Nie uwierzyli jej

Sromotna porażka Krystyny Pawłowicz. Nie uwierzyli jej Źródło: screen/youtube/Telewizja Republika

Krystyna Pawłowicz musi pogodzić się z porażką. Posłanka PiS po raz kolejny nie okazała się przekonująca. Tym razem to nie opinia publiczna, lecz sąd nie uwierzył w jej wersję wydarzeń.

Krystyna Pawłowicz znana jest ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi i wpisów w mediach społecznościowych. Nic więc dziwnego, że posłanka PiS staje się bohaterką wielu artykułów prasowych. "Gazeta Wyborcza" również o niej napisała i opatrzyła swój materiał tytułem "Ze mną trzeba grzecznie". Ten tekst nie przypadł jej do gustu.

Posłanka PiS stwierdziła, że artykuł opublikowany w "Dużym Formacie", który jest dodatkiem do "Gazety Wyborczej", naruszył jej dobra osobiste. Z tego też powodu zdecydowała się wejść na drogę postępowanie sądowego i domagać się odszkodowania od "Gazety". To właśnie na sali sądowej postanowiła dowieść swoich racji. Efekt końcowy był jednak inny, niż się spodziewała.

Krystyna Pawłowicz oskarżyła Gazetę Wyborczą o naruszenie dóbr osobistych. Sprawa znalazła finał w sądzie

Sprawa dotyczy artykułu, który został opublikowany dość dawno, bo 11.07.2013 roku. Nie mniej jednak Krystyna Pawłowicz nie zamierzała dać za wygraną. Materiał zatytułowany "Ze mną trzeba grzecznie" bardzo ją oburzył. Posłanka stwierdziła, że reportaż mija się z prawdą i narusza jej dobra osobiste.

Krystyna Pawłowicz dość ostro i konkretnie sformułowała swoje zarzuty. Stwierdziła, że dziennikarze "Gazety Wyborczej" zmanipulowali i złośliwie przetworzyli jej wypowiedzi. Na domiar złego, dziennikarz pisma miał ją oszukać, podając się za pracownika "Gościa Niedzielnego". Posłanka PiS miała nadzieję, że Sąd Apelacyjny przychyli się do jej stanowiska i wyciągnie konsekwencje wobec gazety. Werdykt sędziów bardzo ją jednak rozczarował. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Sromotna klęska Pawłowicz. Sąd nie uwierzył w jej wersję wydarzeń

Krystyna Pawłowicz musiała jednak pogodzić się ze sromotną porażką. Sąd Apelacyjny jednoznacznie stwierdził, że artykuł "Ze mną trzeba grzecznie" w żaden sposób nie naruszył jej dóbr osobistych. "Gazeta Wyborcza" ostatecznie wygrała sprawę.

Okazało się, że zarzuty, jakie wysunęła Krystyna Pawłowicz, nie były wiarygodne. Ustalono, że dziennikarz "Gazety Wyborczej" Marcin Wójcik nie ukrywał swojego prawdziwego zatrudnienia i nie zmanipulował swojej rozmówczyni, podając się za pracownika katolickiej redakcji. Krystyna Pawłowicz musi więc po raz kolejny pogodzić się z porażką. Sąd jej nie uwierzył, a opinia publiczna znów ją skrytykowała.

  1. Polski gwiazdor zaśpiewa na pogrzebie Czerwińskiej! Fani pospadali z krzeseł, gdy zobaczyli nazwisko!
  2. Najprzystojniejszy aktor "M jak Miłość" odchodzi z serialu! Dzisiejsza informacja wstrząsnęła fanami
  3. Andrzej Duda spełnił marzenie 7-letniego Kuby chorego na nowotwór
  4. Dominika Tajner śmieje się w twarz Wiśniewskiemu. Mówi o romansie
  5. Daniel Olbrychski odwiedził grób zmarłej żony. Jego widok rozrywa serce

źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł