Teraz próbuje to ukryć? Krystyna Pawłowicz brała udział w obradach okrągłego stołu

Teraz próbuje to ukryć? Krystyna Pawłowicz brała udział w obradach okrągłego stołu

Krystyna Pawłowicz to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci na polskiej scenie politycznej. Zawdzięcza to swoim nietypowym zachowaniom w Sejmie. Warto jednak przypomnieć, że posłanka może chcieć ukryć pewne fakty ze swojego życiorysu.

Krystyna Pawłowicz, o czym wie bardzo niewiele osób, brała udział w obradach okrągłego stołu. Nie pamięta o tym nawet część historyków, ale dzisiejsza parlamentarzystka z ramienia Prawa i Sprawiedliwości była jedną z osób, które decydowały o przyszłości naszego kraju. W jaki sposób Krystyna Pawłowicz uczestniczyła w tak ważnym wydarzeniu w najnowszej historii Polski? O wydarzeniu przypomniała Grażyna Staniszewska, jedna z działaczek opozycyjnych z czasów Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Kobieta także uczestniczyła w obradach przy okrągłym stole, a niedługo później dostała się do Sejmu z list Komitetu Obywatelskiego. Zasiadała w ławach parlamentu przez trzy kadencje, potem reprezentowała Polskę w Parlamencie Europejskim.

Krystyna Pawłowicz o tym nie mówi. Czy posłanka PiS chce to ukryć?

Dzisiejsza posłanka partii rządzącej przy okrągłym stole zasiadała jako członek grupy roboczej do spraw stowarzyszeń. Co ciekawe, nie była ona jedyną przedstawicielką obozu politycznego, który dziś pełni władzę w naszym kraju. Niewiele osób wie, że zasiadał tam również choćby Mariusz Kamiński, zajmujący się podzespołem do spraw stowarzyszeń i zarządu terytorialnego, a także Jarosław Sellin, który reprezentował podzespół odpowiadający za młodzież. Udało się również zebrać zdjęcia broszury informującej o członkach obrad okrągłego stołu. Znalazły się w niej nazwiska wszystkich dzisiejszych członków Prawa i Sprawiedliwości, nie zabrakło również krótkiej wypowiedzi samej Krystyny Pawłowicz. - Najważniejszy, bo otwierający drogę innym zmianom, byłby demokratyczny system wyborczy oraz rejestracje obu "S" i NZS-u. Przygnębiająco działało poczucie, że strona rządowa nie ma nic do ewentualnego kompromisu, a swe negatywne stanowisko ubiera w górnolotne hasła i opiera na jakiejś "praworządności" - pisała Pawłowicz. - Nie było widać woli porozumienia. Przykre było też poczucie manipulacyjnego nawet charakteru wielu debat. Uczucie, że i tak decyzje zapadają gdzie indziej, a nie w dyskutujących zespołach. Jednak publiczne przedstawienie naszego programu całej Polsce edukuje ludzi i ośmiela, co może dać w przyszłości wymierne efekty psychologiczne i świadomościowe - zakończyła była członkini obrad.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GALERIĄ

Wciąż milczy

Wątpliwe jest, by jedna z najbardziej znanych posłanek przyznawała się dziś do działania w jednym z najważniejszych spotkań politycznych w historii Polski. Nie doczekaliśmy się jej komentarza po przypomnieniu dokumentów sprzed lat. Kilka tygodni temu dowiedzieliśmy się, że niebawem
Krystyna Pawłowicz zakończy swoją działalność na polskiej scenie politycznej. Ogłosiła ona za pośrednictwem Twittera, że już niedługo pożegna się z Sejmem, po czasie dodając, że trwająca kadencja parlamentu będzie jej ostatnią w roli parlamentarzystki.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Krystyna Pawłowicz w szokujących słowach. "Nawet Rosja mówi, że prezesowi i PiS nie dacie rady"
  2. Krystyna Pawłowicz boleśnie upokorzona przez kultowego polityka. Tego nie mogła się spodziewać
  3. Krystyna Pawłowicz ostro o taśmach Kaczyńskiego. Jej słowa rozjuszyły internautów
  4. Okrzyknięto ją "nową Korą". Kim jest Karolina Gibik?
  5. HGA Media - duży rozwój firmy, szansa na rozwój dla młodych
 
źródło: Wprost Następny artykuł