Krystyna Pawłowicz zdradziła swój sekret. "Zrobiła z siebie pośmiewisko"

Krystyna Pawłowicz zdradziła swój sekret. "Zrobiła z siebie pośmiewisko"

Krystyna Pawłowicz to chyba jedna z najbardziej barwnych i kontrowersyjnych postaci w polskiej polityce. Jej poczynania często są szeroko komentowane, a czasem nawet wyśmiewane. Tym razem posłanka wyjawiła jeden ze swoich sekretów. To, co powiedziała, ośmieszyło ją w oczach internautów.

Krystyna Pawłowicz nikogo już nie dziwi swoim ekscentrycznym zachowaniem ani dziwnymi komentarzami. Można nawet powiedzieć, że internauci z niecierpliwością czekają na kolejny ruch posłanki. Jak się okazało, nie musieli długo czekać. Posłanka zdecydowała się ujawnić swoją tajemnicę. Nie poprawiła tym swojej reputacji, a wręcz się ośmieszyła.

Krystyna Pawłowicz powiedziała o swoim sekrecie

Krystyna Pawłowicz niedawno wzbudziła sensację swoim zachowaniem podczas posiedzenia Sejmu. Internet obiegło zdjęcie, na którym posłanka z zapałem je sałatkę z plastikowego pojemnika. Posiłek uzupełniła o apetyczną kanapkę. To zachowanie oburzyło internautów, ale także kolegów z pracy posłanki. Jednak to nie był pierwszy raz, gdy Pawłowicz spożywa posiłki podczas pracy. Fotografowie wielokrotnie uwiecznili ją z jedzeniem w Sejmie.

Nietakty związane z posiłkami posłanki znalazły swoją kontynuację w mediach społecznościowych. Jedna z użytkowniczek Instagrama zamieściła zdjęcie patelni, na której smażyły się kotlety mielone. Dodała podpis: "Dawno nie było... Kto chce mielonego?". 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Dziewczyna zapewne nie spodziewała się, że wpis zostanie zauważony przez samą Krystynę Pawłowicz. Co więcej, posłanka skomentowała post następującymi słowami:

"Ja. Uwielbiam. Takie prosto z patelni" - odpisała Krystyna Pawłowicz.

Wyszło na jaw, jakie jedzenie jest bliskie sercu pani polityk - to świeżo usmażone kotlety mielone. Jej odpowiedź, choć szczera, bardziej bawi i szkodzi niż pomaga jej wizerunkowi. 

Posłanka jest patriotką w kuchni

Jak się okazuje, Krystyna Pawłowicz kocha Polskę na tyle mocno, że postanowiła wprowadzić patriotyczne zachowania do każdej dziedziny życia. Dotyczy to także gastronomii. Swoje podejście do kuchni świata pokazała w odpowiedzi na komentarz jednego z internautów, który napisał:

- Proponuję konsumpcję kebaba na sali obrad, będzie przynajmniej śmiesznie - napisał.

Odpowiedź, jaką dostał, była bardzo wymowna. 

- Nigdy nie jadłam kebaba, twej narodowej potrawy. Nie zachwalaj tego, bo tu jest Polska... - oburzyła się Krystyna Pawłowicz.

Jak pokazuje wypowiedź posłanki, tylko tradycyjne polskie potrawy są w stanie ją zadowolić. Kobieta nie ma nawet ochoty próbować dań z kuchni świata. Być może nowe smaki przypadłyby do gustu pani polityk?

  1. Co studiował Marcin Prokop? Niesamowite, że po takich studiach pracuje w TVN!
  2. Barbara Kurdej-Szatan ma idealne wymiary! Miliony kobiet chciałyby tak wyglądać
  3. Oliwia Bieniuk o mamie. Rozrywające słowa córki Przybylskiej
  4. Koledzy dręczą go przez jego imię. Boi się chodzić do szkoły
  5. Tragiczny wypadek gwiazdy Polsatu! Zniszczył jej karierę

 

Następny artykuł