Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zajęła się skargą, jaką wniosła do niej posłanka Pawłowicz jeszcze w październiku 2016 roku. Posłanka PiS, oskarżyła w swojej skardze stację TVN o mowę nienawiści i szczucie posłów formacji rządzącej.

Nie ma w tym nic dziwnego, że KRRiT obsadzone nominatami PiS przychyliło się do skargi posłanki Pawłowicz. Ta w swoim piśmie zarzuciła Faktom TVN pogardę wobec obozu władzy i „permanentną stronniczość”.

 – Efektem permanentnej stronniczości i konsekwentnej pogardy dla posłów i przedstawicieli obecnych władz w materiałach informacyjnych w Faktach TVN, jest iż czuję się osobiście, podobnie jak inni posłowie PiS, obiektem nieustannego zaszczuwania – pisała Pawłowicz.

Krajowa Rada stwierdziła, że faktycznie w swoich materiałach informacyjnych Fakty TVN nie zachowują „ustawowego obowiązku rzetelnego i obiektywnego informowania i komentowania”. Tym samym KRRiT przyznało rację części zarzutów posłanki. Upomniało też prywatnego nadawcę do zachowania standardów wymaganych przez polskie prawo.

 – Zawarte w skardze audycje zawierają negatywnie ocenione przez KRRiT, świadome działania nadawcy związane z akcentowaniem tylko określonych informacji, a omijaniem innych, niereagowaniem na nieprawdę, podsycaniem społecznego napięcia, dążeniem do sensacji, a także ukierunkowaniem wszelkich negatywnych emocji widza bezpośrednio pod adresem konkretnych osób i grup, co może nosić znamiona propagowania mowy nienawiści – oświadczyło KRRiT w sprawie TVN.

pt

...

Zobacz również

Zobacz również