Jak ujawnił były strażnik rezydencji królowej Elżbiety II jeden z jej tradycyjnych spacerów kilka lat temu mógł się skończyć dla niej tragicznie. Pilnujący wówczas posiadłości strażnik omal jej nie zastrzelił.

Jak ujawnił jeden z byłych strażników rezydencji królowej Elżbiety II, monarchini gdy nie może zasnąć ma w zwyczaju spacerować nocami przed Pałacem Buckingham.

Nawyk królowej kilka lat temu omal nie skończył się tragicznie. Gdy Elżbieta II wyszła na dwór, by w środku nocy zaczerpnąć świeżego powietrza i spaceru, jeden ze strażników pomylił ją z intruzem.

Mężczyzna był gotowy do strzału jednak coś mu kazało się upewnić i gdy podszedł bliżej, zorientował się, że jest to nie kto inny jak jego królowa.

 – Do diabła, wasza wysokość, omal pani nie zastrzeliłem – miał wtedy wypalić strażnik.

Co ciekawe, taki ton w ogóle nie zdenerwował monarchini, która odparła jedynie, że następnym razem uprzedzi go gdy będzie wychodziła, po ty by nie musiał już do niej strzelać.

bh

...

Zobacz również